reklama

Grudniowe mamusie 2008

Dzień doberek...

prześlijcie troszeczkę słoneczka...my umówiłyśmy się z dziewczynami z forum regionalnego na spacer a tu d..a:wściekła/y: zimno szaro buro i mży...a w pogodzie zapowiadali ciepełko i słoneczko:tak::tak:
 
reklama
Witamy się i my. U nas na szczęście ładna pogoda choć nie tak ciepło jak wczoraj. Tak koło 14 to już będę się mogła podzielić słoneczkiem;-):laugh2:

Marzycielko główka do góry, uśmiech na twarz i od razu dół zniknie.


Powiem Wam dziewczyny że ja teraz bardzo odżyłam. Wcześniej też nie raz zdarzały mi się doły od tego wiecznego siedzenia w domu. A teraz jak wychodzę do ludzi od razu jest lepiej i jakoś energii mam więcej:tak::tak::tak:.
 
A my byłyśmy na spacerki i u fryzjera;-)
Mam fajną fryzurkę.
Minus taki , że Oliwia nie spała w dzień i teraz marudna jest.
Musimy jakoś wytrzymać do kąpieli.:-)
 
Dzień doberek:)

Witamy sie w pochmurny i deszczowy dzionek....
Idziemy dzisiaj na kontrole do naszej Pani doktor...bedzie wesoło bo mamy na 13,a o tej godzinie Mari z regóły juz spi....:phaha
Poza tym dobija mnie ta pogoda....ma sa kra....

ściskam mamuski i zdrówka dla wszystkich.....
 
A ja na spacer nie zdązyłam. Iggy zasnął, a teraz pada ;/
Kokusia zazdroszczę ci. Ja się strasznie odizolowana czuję :(

Zapominajko też się czasem tak czuję, jakbym nie miała kontaktu ze światem :-(.
Też byłam u fryzjera, podcięłam trochę bo już grzywka wchodziła do oczu.
Właśnie zrobiłam drożdżowe od tygryska, siedzi w piekarniku, a ja czekam aż zapach rozciągnie się po domu :-).
Pisałam Wam kiedyś o koleżance która urodziła dzidziusia i miało niedotlenienie. W końcu w tym tygodniu po prawie miesiącu zabiera go do domu ze szpitala. Dobrze, że wszystko się tak skończyło.

Zdrówka dla chorowitków.
 
Dziękuję serdecznie wszystkim za życzenia jesteście kochane :*
Tobie Kanusiu również dziękuję i przesyłam spóźnione życzonka i buziaki.

Ja na szczęścicie jakaś dotkliwie nie odczuwam samotności i braku towarzystwa ponieważ odreagowałam troszkę podczas stażu, u nas dziennie przewijało się około 300 osób więc czasami to mi brakował tego spokoju żeby w domku posiedzieć.
A ja muszę się pochwalić że oddałam już do sprawdzenia całą pracę licencjacką i teraz czekam do piątku za odpowiedzią czy mi ją zatwierdzą i czy mogę się bronić na koniec września. Więc trzymajcie kciuki.
 
reklama
hey

A ja mam takie sobie wieści.


Oliwia ma skierowanie na badanie moczu i krwi.
Przestała nam jeść.
Jest godzina ok 15 kiedy do was piszę a ona od rana zjadła pół samej kajzerki ( nie wiem ile dała z tego psom) i plasterek żółtego serka...
Tylko dużo pije.
Moja matczyna intuicja mówi mi, że coś jest nie tak.
Ona zawsze lubiła dobre jedzonko.
Nawet teraz M. pojechał po zakupy na obiad i zrobi jej mielone takie jak lubi.
Jak nie zje to siąde i się popłaczę:-(

W dodatku ja jestem chora i leje mi się z nosa i nie mam siły na nic.
I nie wiem jak ona da sobie pobrać krew??
Pierwszy raz takie badania będzie miała.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry