reklama

Grudniowe mamusie 2008

O mój Boże to prawie już:)

SZOKKKKK.....:-D:zawstydzona/y:

Dziękuję kochane......jesteście wspaniałe...obiecuje się odezwać jak już będziemy na miejscu.....

Buziaczkujemy wszystkie mamusie i każdą z osobna:)
 
reklama
U nas nie ma zwyczaju zajaczka więc nie mam problemu, a słodycze i tak zawsze zostana z koszyczka.
Z tym praniem to macie rację, co się wyprasuje to nowe juz się suszy i tak w kółko.
Pozbyłysmy się całkowicie pieluchy, tylko czasem na noc zakładam i na dłuższe spacerki jak wiem że nie ma się gdzie wysikać.
Zakupy na święta porobione jeszcze tylko w piatek wędlinki i jajka i bedzie gotowe.
 
reklama
Witam słonecznie
Tygrysek, ale Ci dobrze:-), ja mam fajny wielki taras, ale co z tego jak nie mam kiedy z tego korzystac:zawstydzona/y:

Zanplo, gratuluję zrzucenia pieluch. Madzia już dawno bez pieluchy, ale na spacerek i tak zakładam, bo nie będziemy sikac po krzakach, no i na noc tgeż, chociaz coraz częsciej sie zdarza że po nocy pielucha sucha.

Dziewczyny, Wy tak tutaj o tym praniu, a co ja mam powiedziec:-D, 2 3 prania dziennie odchodzą, a jak mój wraca z trasy to już wogóle masakra, bo to co zgromadzi przez tydzien, dwa to trzeba poprac, a dzieciaki tez dokładają, zero litości:szok::-D

My w tym roku zajaczka nie robimy, słodyczy tyle się w domu wala ze szok, mają plac zabaw nowy, mozna powiedziec że od zajaczka, no i Madzia pokoik swój dostanie, ale to już po świętach. Nie mogę sie już doczekac, kiedy przyjda meble i złozymy
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry