Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dostałam wieści od Kanusi...dolecieli wszystko jest ok;-))ale mieli troszkę przeżyć(???)...przesyła uściski i obiecała że zajrzy do nas![]()
No raczej, ze zajrzy!!!!!!!!!!!!
Baaaaaaaaaaa HELLO![]()
Witamy dzisiaj z Toronto....a dokladnie z Mississauga
Oj kochane co my mielismy za lotyojoj....
na poczatek to powiem,ze zazdroszcze Wam pogody,bo tutaj 6stopni i takie wiatrzysko,ze szok....dobrze,ze wzielam golf i cieple bluzy....bo raczej krotkie spodenki sie nie przydadza:/
Co do zmiany czasu to nie jest az tak odczuwalna...wczoraj poszlismy spac o 4 nad ranem Waszego czasu tutaj 22....i 24 godzinki na nogach dalismy rade,moze dzieki temu nie odczuwamy tak godzin.
Mariczka szalala dluzje niz my....nono dokladnie...i tez chyba nie ma wiekszych problemow z przystosowaniem sie tutaj....
Co do samych lotow to znosnie....zadnych turbulencji....lot czysciutki...tylko ladowanie MASAKRA...bo tutaj strasznieeeee mocno wieje....Mariczka troszke wymiotowala i plakala...schodzi bardzo gwaltowanie, pod wiatr....ja tez mialam wszystko u gory....ale PRZEZYLISMY
w wawie mielismy opozniony lot, zreszta wylot z gdanska tez,bo sie okazalo,ze jest jakas "usterka " i cofneli go do przegladu mechanicznego czy cos.....lot dlugi, pozniej juz meczocy,ale Mariczka byla bardzo dzielna, grzeczna.....bylam mile zaskoczona...
przy starcie z Wawy spala,bo padla nam okolo 13,a o 14 wylatywalismy i spala teszcze tak do 15:30... a potem zdrzemnela sie przed 23 i obudzila o 24 jak podchodzil do ladowania juz...
Kochane to chyba tyle...i kilka fotosek![]()

, a szkoda, bo jakoś nie mogę przestawić młodego na nic innego, napoje, soki itp. pijemy z lovi 360, lub butelek typu "kubuś play", pampki zakładamy na noc, na spacery i na popołudniowe drzemki, a w domu to bez śmiga i woła lluuuuuullluuuuuu
;-)
- chyba