Witam
I dobrze Zapominajko że jej nie zaczęłaś przed Świętami. Ja troszkę pojadłam, ale nie przesadziłam, najgorsze jest to, że lodówkę mam pełną i trzeba to zjeść bo nie wszystko się nadaje do mrożenia, a w sobote wesele więc kolejna wyżerka.
Kana super, że lot był spokojny i już możecie odpoczywać i zwiedzać.
Madzienko nie robiłam nic szczególnego, w sumie to już się poddałam i stwierdziłam, że ostatni weekend tłumacze z tym sikaniem a jak nie załapie to odpuszczam i nagle się udało. Teraz czasem jak sie zabawi to się zesika ale to już rzadkość. Powodzenia dla innych maluszków, zrobi się ciepło to będą biegac w majteczkach i się nauczą.
Blizniaki życzę aby zapał do ćwiczeń trwał i trwał, bo u mnie po 2 miesiącach zanikł

. Tylko, że u mnie to sie jakiś dziwnie odwrotny efekt robił i waga sie powiększała więc zrezygnowałam

Opalajcie sie, bo ja musze się chowac w tych murach do 16-stej