Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

nie d0piero kolo 19u nas piekne sloneczko i cieplutko !!!! hurra!!!!;d
zaliczylismy plac zabaw no i pranie wreszcie schnie na balkoniku jupi
Mamusiu i bylas u lekarza???
Myszko dzielna kobieto z tym ciagnieciem szwów doskonale cie rozumiemdoskonale pamietam ze wstanie z lozka po cesarce zajmowalo mi baaaaaaaaaaaaardzoooooooooo duzo czasu
Madziu super ze grill sie udal
Asiulka z ciebie tez dzielna kobitka![]()
Dzien dobry Dziewczynki
Az mi wstyd pisac po tak dlugiej nieobecnoscim, ale o tym juz napisalam Wam na innym watku, wiec nie bede sie powtarzac
Jestem teraz u rodzicow, bo my wciaz nie mamy internetu, dlatego znow egoistycznie napisze tylko o sobie.
U wszystko po staremu, czyli dobrze. Dzieciaczki rosna, a ja zajmuje sie domem, co czasami juz totalnie mnie dobija i zastanawiam sie jak ja tak dlugo jeszcze wytrzymam.
Zuzia jest nadal mala kluseczka, ale w koncu zatrzymala sie z przyrostem i moze ja wyciagnie w gore jak zacznie sie troche wiecej ruszac. Poza tym jest bardzo absorbujaca, wymaga mojej ciaglej uwagi no i nadal budzi sie w nocy. Dzis mielismy przelom ze spaniem, po raz pierwszy od urodzenia przespala mi cala nocAle ja juz tak jestem przyzwyczajona do niewyspania, ze juz nue potrafie spac normalnie;-)
Powiedzcie mi Kochane czy sa jeszcze jakies dzieciaczki na forum, ktore niewiele mowia? Bo niestety moj Filip wciaz nie mowi, tzn cos tam mowi, ale bardzo niewiele i w wiekszosci po swojemu. Poza tym juz duzy z niego chlopczyk, smoka juz nie mamy i siusiamy do kibelka.
Moja krolewna sie odzywa, wiec zmykam do niej. To taki cycus mamusi, tylko ja i nijkt wiecej![]()
Jestem! :-)
Wczoraj wróciłam do domu od mamy ale miałam gorączkę, kaszel i poszłam spać zaraz.
No więc już bez woreczka. 5 kg szczuplejsza :-) a jeszcze mam tydzien diety ścisłej. Operacja- ok. Niestety źle zniosłam narkozę i bardzo wymiotowałam w piątek i sobotę. Więc dlatego mnie dłużej przetrzymali. Pierwszy tydzien najgorzej było ze wstawaniem i chodzeniem ale jakoś dałam radę. W poniedziałek tydzien temu pojechałam do mamci żeby mnie trochę odciązyła. A dziś byłam na zdjęciu szwów. Jeszcze nie bardzo mogę Jaśka nosić ale już chodze normalnie :-)
W piątek moja mama poleciała do USA do swojej siostry na miesiąc. Wczoraj już się opalała nad oceanem - szczęściara. Ja za tydzien znowu jadę do wołomina zeby moja babcia nie siedziała sama a poza tym mam nadzieję wreszcie będzie słoneczko.
Dobra, lecę was nadrobić, trochę tego jest![]()

a dalej Karolcia ma kaszelek??