reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
My zawozimy o 7:30 i odbieramy o 16:30 albo troszkę wcześniej jeżeli mężowi się uda wyrwać.
W grupie jest chłopczyk, który jako jedyny płacze przez calutki dzień, Panie myslały że pierwszy dzień minie i będzie lepiej, ale niestety, płacze cały czas, nie chce sie bawić jak Pani chce go przytulić, wziąc na kolana to płacze jeszcze bardziej. Rodzice są codziennie informowani że jest mu trudno, ale próbuja dalej, tylko że dziecko nie potrafi się bawić klockami, samochodami, nie potrafi jeść, gryźć- bo w domu jada papki i Panie już rozkładają ręce. Ja sobie tego nie wyobrażam jak można 3 latkowi mającemu wszystkie mleczne zęby robić zmiksowane obiadki. Jego mama tlumaczy że to Panie są winne bo on się ich boi, tylko czemu 20 pare pozostałych się nie boi. Trudny przypadek, jestem ciekawa jak się ułoży.
Madzienko a wracasz do poprzedniej pracy, czy zaczynasz coś nowego?
 
my chodzimy od 7.30 do 15.30... ale poki mam okazje odbieram go wczesniej :tak:
dzisiaj panie mi powiedzialy ze one ani razu nie widzialy zeby alex plakal :) wychodzi na to ze wyje tylko przy rozlace :)
ze ładnie je,że sam chodzi siusiać ze nie stwarza problemów i że jest usłuchany...ze leży na leżaczkach :) i że ogólnie jest grzeczny :)
a w domu taki szatan :-D
macie coś takiego jak naszykować wyprawkę dla dziecka typu papier itp ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry