reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Witam jesiennie
U nas szaro, buro, deszczowo, nic się nie chce, na dodatek przerąbana nocka za mną. Około 3 w nocy obudziło mnie jakieś chrobotanie za łóżkiem, jakimś cudem mysz wpakowała mi się do sypialni, ścigałam ją do 5:30, tak sie wkurzyłam że nie mogłam juz zasnąc, jak zgasiłam światło to się wynurzała, bo widziałam cień i chciałam ją zatłuc kapciem, ale jak tylko zapaliłam światło albo poruszyłam sie na łózku, to spierniczała spowrotem. Przez nia mam dzisiaj dzień zepsuty, jestem niewyspana i zła i na dodatek jak pomyślę, że ona gdzieś krązy po domu, to wrrrrrrrrrrrr:wściekła/y:.


Madzienko, szkoda że sie nie udało, ale wierzę że nastepnym razem spotkanko wypali, nawet jakbym miała do tego Koszalina przyjechac;-)

Anoli, niezła ta Twoja Hanulka, aparatka mała. A dla mamy gratulacje, niezły wynik.

Agaciu, zdrówka dla Matiego.

Pyciołku, my też planujemy od środy do przedszkolka wrócic, ale zobaczymy jak to bedzie.
W kazdym razie piątkowe pasowanie jak najbardziej udane.
Co do zapiekanki to nie pomogę, bo nie robiłam i wogóle żadko takie rzeczy robię, ale myślę że mięsko jak najbardziej pasuje, treściwsze bedzie
 
dzień dobry:-)

Ja dzisiaj potwornie nie wyspana,ale mamy przepiękny dzień,20 stopni na termometrze,więc nie mogłam zalegać w łóżku:-)
Od rana poprałam,poskładałam ubrania,posprzątałam,na spacerze byliśmy w krótkich rękawach:szok::-) Cudnie jest:tak:

Pyciolku ja często robię zapiekanki warzywno makaronowe albo ziemniaczane.Z kurczaczkiem albo szynką.uwielbiam:tak:
 
I ja sie w koncu witam:)
U nas tez dzis cudna pogoda, cieplutko i slonecznie, ale teraz juz chlodniej i juz sie sciemnia...
Zuzia zasnela mi dzis na stojaco... Polozylam ja w sypialni i wyszlam jak zawsze. Za chwile przychodze po cos tam, a ona stoi trzyma sie barierek, glowa jej wystaje poza i spi na stojaco:szok:

Anoli moje dzieciaki tez powstawaly dzis o 6.30. Nie cierpie tej zmiany czasu, tak mi sie dzien dluzy. Mam nadzieje, ze kilka dni i dzieciaki sie przestawia:tak:

Blizniaczku
ahh ja tez mialam przejscia z mysza. Jak mieszkalismy u tesciow to pewnej nocy biegala nam po lozku:szok: Myslalam, ze na zawal zejde.Nie cierpie myszy:no: Pozniej zwiala na strych i co noc skrobala sciane,a ja nie moglam spac przez strach, ze znow bedzie nam biegala po pokoju i przez to halasowanie. Dluuugo to trwalo. Moze lapke poloz w sypialni jak dalej bedzie Wam przeszkadzac.

Pyciolku
nie robilam takiego cuda, ale wyglada calkiem apetycznie:tak:
 
Ostatnia edycja:
Witam dziewczyny:)

u Was raczej taki melancholijny czas, a u nas wczoraj dzieciaczki szalaly jak nic:)
poprzebierane ,za najrozniejsze postacie;) z Mariczka chodzil tatus, niunia byla przebrana za kurczaka:P (sama wybierala ten stroj) :P hahaha
jejku ile serca niektorzy ludzie wkladaja w przygotowanie domu i podworka w ten dzien, az mi sie wierzyc nie chcialo.... jeden wygladal normalnie jak kadr z jakiegos horroru- na wesolo oczywiscie:P jeden "Pan" KROIL JAKIES MIESO, inny wieszal jakiegos trupka na haku, Pani rozrzucala slodycze:p hahahahinny wyskakiwal w jakims malym przejsciu i o malo moja znajoma zawalu nie dostala;p hahaah

Fajny zwyczaj, oby przyjal sie kiedys w Polsce:)
Mari oczywiscie zachwycona iloscia zebranych slodkosci i tylkoma przebranymi osobami dookola:)

No i od wczoraj wieczorka oficjalnie mieszkamy juz sami:)
pustka goni pustke,ale poza tym czuje sie rewelacyjnie;) Niuni pokoik zrobiony tylko jeszcze pomalowac sciany bedzie trzeba w weeekend.....chyba sie Mari podoba, bo od rana z niego nie wychodzi:P hahaha

Oj kochane podczutuje Was, ale czasem nawet nie wiem co napisac.....
zdrowka dla dzieciaczkow, niech chorowitki szybciutko wracaja do przedszkola:)
No i wytrwalosci dla Mamusiek tych "szybkowstajacych" maluszkow:)

usciski kochane:*
 
HEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!

Alex odprowadzony do przedszkola a ja wcinam śniadanko i popijam herbatką :)
U nas na dworku całkiem sympatycznie...całkiem cieplutko i słonecznie :)

i chyba dostanę @ bo mnie już pomału rozwala od środka ...:(
 
Dzień dobry:-)

Ja tylko na chwilkę,bo obiecałam sobie,ze dzisiaj się zbiorę i spędzimy cały dzień na dworze,bo mamy piękną pogodę:-)

Pyciolek ja ostatnio wciagałam jak odkurzacz wszystko co spotkałam na drodze,słodycze zjadałam w takich ilościach,że szok...No i dzisiaj @ więc wszystko jasne:-p Na okres ssanie mi sie włącza tydzień wcześniej;-)
 
reklama
Czemu te długie weekendy tak szybko mijają. Niestety trzeba wracac do rzeczywistości.
Zapominajko u nas króluje ciastolina, piankolina i gotowanie, a w ostatnich dniach puzzle na 30 elementów (układa codziennie). Takie kucyki podobne ma ale zainteresowania brak, lalki barbie też jeszcze odpadają u nas. Trudno znaleźć cos dla każdego, ale prezent z przedszkola jest zawsze fajny, nie ważne jaki.
Ale mam głoda :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry