reklama

Grudniowe mamusie 2008

Kajka współczuję mdłości.....a spróbuj jeśc częściej a mniejsze porcje....
i trzymam kciuki za jutrzejsza jazdę...

Pyciołku ja tez na początku miałam apetyt że hoho

zmykam bo córę do przedszkola....
 
reklama
Madzienko jak ja ci zazdroszczę tego kręcenia. Sama już bym chciała i nie mogę się doczekać.
Kaja ile czasu w pociągu spędzicie? 1200 km to kawał drogi :eek:

jeszcze chwilkę i będziesz czułą...ja czuje od 15-16 tygodnia...

1200km to u nas Polska wzdłuż i wszerz i polskimi kolejami pewnie ze 3 dni jechalibyście....

ja ostatnio na szkolenie do Koszalina jechałam pociągiem 13 godzin:sorry:



my już po przedszkolu...właśnie przyszedł pierwszy prezent Mikołajowy dla Juleczki....:tak:
 
Hejka:)

Melduje sie i ja....obudzona, w miare wyspana, najedzona i troszke posprzatana:P hahaha

Kurcze tak czytam o tych waszych ciazach i .....:( az chce sie byc dwupakiem:P

U nas od nocki pada deszcz....wilgotnosc 100%...spytalabym what????:sorry:doszlam do sklepu i wrocilam klejaca cala :)

Kajaczku
plener rewelacja, noe moge sie doczekac fotek:) A historia kolezanki straszna....jednak jest niesprawiedliwosc na tym swiecie...i skad to siebierze.....bo nie pojmuje....
nio i powodzonka jutro....bidulko, dasz rade:* pociag to juz zawsze lepiej niz auto....

ja tez w ciazy z Mariczka nie myslalam wcale o takich rzeczach, nawet mi do glowy nie przychodzily jakies poronienia, nieprawidlowosci itp.... ale teraz faktycznie jakis czlowiek bardziej swiadomyu, wiecej sie nasluchal i oczytal i mysle,ze tez bym sie stresowala....tym bardziej ,ze tutaj jedzenie i wszystko to jeden wielki shit ....

Mariczka oszalal na punkcie lalki takiej Baby Alive....sa do niej ubranka, nosidelka, wozeczki, papmersy, jedzonko i soczki i wszystko....no i wariuje....i tez musiala byc blondynka jak ona....:) Latem sie nasmialam ,bo podeszla do nas juz drugi raz taka chinka mala w bibkiotece i tak sie zachwycala Mari wloskami ,ze ma jak roszpunka:P hahahaa dotykala, glaskala...a Mari mniej wiecej tak na nia :sorry::baffled:
 
Szybko na Mikołajowe prezenty, a przynajmniej tak mi się wydawało :-D
Madzienko czyli mam szansę poczuć maluszka już za miesiąc :tak: mam nadzieję, że tak właśnie będzie.

A Mari niezła agentka. Chinka najwyraźniej nie zrobiła na niej wrażenia :-D
 
reklama
Pyciol, ja tez nic, od tygodnia zdycham tak...

Madzienko, mialysmy jechac autem, ale to nie w tym zyciu , moc nie jest ze mna ostatnio:-D.. Wiec pociąg.

Madzienko jak ja ci zazdroszczę tego kręcenia. Sama już bym chciała i nie mogę się doczekać.
Kaja ile czasu w pociągu spędzicie? 1200 km to kawał drogi :eek:

12 godzin....no, ale w pociagu bawialnia i restauracja, damy rade...Sebastian juz pojechal, bo tam ktos musial byc jak te plytki kladli..

jeszcze chwilkę i będziesz czułą...ja czuje od 15-16 tygodnia...

1200km to u nas Polska wzdłuż i wszerz i polskimi kolejami pewnie ze 3 dni jechalibyście....

ja ostatnio na szkolenie do Koszalina jechałam pociągiem 13 godzin:sorry:



my już po przedszkolu...właśnie przyszedł pierwszy prezent Mikołajowy dla Juleczki....:tak:


Madzienko, kochana, my juz mamy faze barbie za soba:-D...chociaz barbir syrenka jest z nami w kazdej kapieli, wlasnie, ogon jej swieci:tak:

lalka Barbi świecąca i pływająca i koniecznie musiała byc blondynką:-D

no wlasnie...:-D
u nas faza kucykow pony, lady cadence, ksiezniczka celestia itd....
o kurcze, padam..:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry