reklama

Grudniowe mamusie 2008

Witam mamuski

Dawno tutaj nie zagladalam a tu taaaaakie nowiny: Kaja i Pyciolek gratuluje!!!!

U nas ostatnio duzo sie dzieje, Victorie czeka laparoskopia na przepukline, miala miec we wtorek ale nie moze wyjsc z chorob, najpierw katar i kaszel a trzy dni przed planowanym zabiegiem ucho!! rece mi opadaja czasami, teraz moj rozkreca biznes komputerowy wiec ja zapier.... sama na sprzataniu , jak wychodze przed 8 rano tak wracam kolo 6 :-(:-(. Czasami mam dosc tego wszystkiego ale dobre pieniadze z tego sa .

Kana wysylaj papiery na loterie do USA, poczatki sa ciezkie ale jak wygrasz to papiery bedziecie miec, prawo jazdy zrobic i samochod mozna kupic , i do pracy latwiej a o Polsce nawet nie mysl :-p
 
reklama
ja mysle ze tak, Kana podejdz do jakiejs agencji ktora wysyla na ta loterie papiery i sie zapytaj, moj M bedzie w poniedzialek u naszej adwokatki to poprosze go zeby sie zapytal, a napisz mi kochana czy wy jestescie jeszcze legalnie ( moze byc na priva)

nie zalamuj sie poczatki sa bardzooo ciezkie, moj brat jak tutaj przylecial to przez pierwszy rok zaliczyl 11 roznych prac!!
 
Reniu tak jestesmy legalnie...obecnie czekamy na papiery o kolejne przedluzenie wizy, powinny przyjsc teraz w pazdzierniku... no i caly czas czekamy na wiesci odnosnie pobytu stalego...
 
Reniu ciezkie jak ciezkie... Kamil juz mial tyle tych prac,ze nie wiem czy jakichkolwiek palcow by mi starczylo do policzenia.... Sam fakt tego wszystkiego jest tutaj dobijajacy.... ciagle pod gorke, ciagla walka o wszystko....
 
Kana nie zastanawiaj sie tylko wysylajcie, jestescie legalnie wiec mozecie podac adres zamieszkania z Kanady, zawsze jakas szansa, nam Kanada nie wyszla - czekalismy pare lat , jestsmy troche do tylu przez to wszystko, a teraz czekam jak na zbawienie na te papiery po osmiu latach zobacze sie z rodzinka, jak wyjezdzalam moja siostra byla nastolatka - teraz maz , dziecko i drugie w drodze ale jak popatrze w stecz czy zaluje ze tu przyjechalam powiem nie - mimo ze poczatki byly tragiczne, jednej rzeczy tylko zaluje ze nie zdazylam sie zobaczyc z moim ukochanym dziadziem
 
No dokladnie:)

Przepraszam ,ze nie opd szybciej, ale wpadla do nas mama moja z Henkiem...i dopiero wyszli:)
takze szybkie kompanko i lece polozyc Mari lulu w koncu:)

Dodatkowo rozpadalao sie u nas na maksa...:/ jesien w pelni:sorry:

W poniedzialek u nas jest Thanksgiving Day wiec zaczal sie longweekend.:) i mama z Henkiem maja w planach zabranie Mariczki i Kimberly (wnuczki Henka) na karuzele i do Chuck E. Cheese's... jestem ciekawa jak Mariczka pojedzie z nimi sama:P mowi ,ze chce i bedzie grzeczna:) zobaczymy:)

ok uciekam polozyc mala i moze do meza uderze:p a co:p hahaaha
buziloki:*
 
reklama
Dzień dobry;
nawet jakbym chciała wam pomóc w tych pobytowo- wizowych problemach, to nie wiem jak. Dla mnie to całkowicie czarna magia.

Reniu mam nadzieję, że mąż szybko ogarnie nową firmę i będziesz miała większy luz, bo się wykończysz!

Ja zmykam do kuchni, bo dziś się dowiedziałam, że mężuś znajomych na posiadówkę zaprosił. Nie powiem, żebym była szczęśliwa...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry