reklama

Grudniowe mamusie 2008

Pyciolku nie moze lepiej nie z tymi fotkami. Z ciazy moge wrzucic, bo tam jest tylko moj brzuch,a nie ja cala;-)
Ja bronilam inzyniera jak Fifi mial ze 3 miesiace. Nie mialam pracy tylko jakies 250 zagadnien z 3,5 roku studiow. Pewnie, ze stres byl, ale naprawde bardziej trzeba sie postarac, zeby sie nie obronic;-)
 
reklama
Asiulkaaa zgadzam sie z Toba:))
Kankyia nie szalej:P hahah i dobrze niech jest zadrsony!!!!!!!!!

Kochane ja uciekam na dworek.bo tak pieknie jest ,ze szok.....lato wrocilo na jeden dzien,....gdyby nie te pomaranczowo-czerwone drzewa to juz w ogole wakacje:p hahaa

do pozniej babole;****
 
Przez cały dzień kajka napisała 3 posty :szok:

hmmmmmm..... :dry:

obstawiam,że pogodziła się z chłopem :cool2:

teraz to ja jestem zazdrosna :cool2::eek::-D


uczę się i uczę...do dupy takie życie :-D wolałabym poświntuszyć z Wami :-D



Matko....przeciez ja nie mam co na siebie jutro włożyć :szok:
 
Ostatnia edycja:
Pyciolku już się nie ucz i tak zdasz, będzie dobrze.
Agacia co Ty taka obolała, ząb, teraz głowa, zdrówka.
Nie zaglądałam jeszcze na nowy wątek ale chyba zapowiada się ciekawie :-D

Byliśmy w weekend w Bieszczadach. Było przepięknie, te kolory, słonce, po prostu cudownie.
A wczoraj prawie rozbilibyśmy się o jelenia. Wyszedł nam wieczorem na dwupasmówce ogromny, z wielkim porożem. Dobrze, że hamulce nie zawiodły bo samochód byłby do kasacji a o nas to nawet nie myślę. Cały wieczór czułam ból od pasa samochodowego. Czemu te zwierzęta tak się pchają na drogę i to jeleń, jeszcze jakieś sarenki to mogłabym się spodziewać, ale nie jelenia :confused:
 
reklama
Zanplo super że weekend udany:tak::tak::tak: A przygody z jeleniem nie zazdroszczę, dobrze że wszystko się si skończyło:tak::tak:. U nas niestety grasują łosie:-( moja sąsiadka po takim spotkaniu od 3 lat jest sparaliżowana:-(

A ja oszalałam i wymyśliłam że zmieniam fryzurę ale na taką że sama się jej boję:zawstydzona/y: Ciekawe co mi moja fryzjerka na to powie:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry