reklama

Grudniowe mamusie 2008

reklama
Hej

My dzisiaj mimo kiepskiej nocy spaliśmy tylko do 7. Wykończe się.
Mati narzeka na gardło, kaszel go męczy i do tego wymiotuje.
Nic nie chce jeść.

Muszę sobie kawę zrobić.
 
Witajcie:-) My też dziś pospaliśmy do 9:tak:tzn. ja i M bo dziewczyny wstały wcześniej ale się sobą zajęły i dały rodzicom pospać:tak:Już jesteśmy po śniadaniu i za chwilę szykujemy się z M na zakupy:happy:

Agaciu cierpliwości przede wszystkim:-)
 
Cześć kochane;
Madzienko jeszcze mnie męczy, ale mam nadzieję, że powoli się pozbędę choroby.

A mnie się te Monster lalki podobają. Nawet jak je zobaczyłam w zeszłym roku to sobie pomyślałam że taką chciałabym mieć :tak:
 
Witam niedzielnie:)
my dziś sami w domku , muszę trochę się ogarnąć i może pójdziemy na spacer do Biedronki:sorry:
Agaciu współczuję, Fifi przy szkarlatynie przez dwa dni prawie nic nie jadł, nawet cukierka ani czekoladki nie chciał...dopiero trzeciego dnia jak dopadł do jedzenia miałam wrażenie że chce nadrobić zaległości.
Zapominjako może musisz napisać list do świetego i poprosić o lalkę:-p
 
Kokusia byłas z Martynką u lekarza ?

Mati tez juz dostał wysypkę ,na brzuszku.

Agaciu nie, nie byłam:no: Czekam do jutra aż nasza pani doktor będzie przyjmować. Ale Martyna to całkiem dobrze znosi i rozrabia na całego i prawie normalnie je więc nie jest źle. Na pewno nie jęczy tak jak Natka jak miała szkarlatynę:no::no:

Tygrysku my też się zaraz wybieramy do biedronki tylko mi się strasznie schodzi z wyszykowaniem się:-D

Zapominajko te lalki i w ogóle ci bohaterowie przy bliższym poznaniu zyskują;-) Zawsze to jakaś odmiana od tej różowej i cukierkowej Barbie:tak: Martynka właśnie zaczęła doceniać Monster High ale Natka się ich boi:sorry:
 
reklama
No Mati jak dostanie nurofen to jest ok, bawi się. Ale boję się, żeby nie było jakis powikłań jak nie dostanie od razu leków odpowiednich.
Agaciu nie wiem co ci poradzić...jak Mati cierpi i go bardzo boli to ja bym dziś szukała lekarza. Filip przechodził strasznie tą chorobę przez 3 albo 4 dni bardzo gorączkował , ale tak ze był na przecowgorączkowych przez 24 godz na dobe... i tez 1 listopada zamówiłam lekarza do domu bo strasznie było mi go szkoda i nie chciałam czekac do następnego dnia,biedak lerzał przez dwa dni w łóżku i nie miał na nic siły:(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry