• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Grudniowe mamusie 2008

Hej kochane,,,,

Madziu tutaj po polsku mozesz sobie porozmawiac co najwyzej w sklepie polskim....i czesem na ulicy,bo sporo tutaj polakow....
i czasem sie zdarza, ze jak masz takie centra dla nowoprzybylych to maja tam polskiego jakiegos prawcowanika..... ale to jak masz papiery itp to wtedy oni Ci pomagaja...masz bezplatna opieke dla dziecka w momencie kiedy Ty uczysz sie za darmo jezyka..... ale bez papierow jestes nikim....:((

Przeprowadziliśmy powazna rozmowe z miskiem i chyba w polowie stycznia bede leciala do Polski z Mariczka...a Kamil doleci w czerwcu... ale to jest poki co na zasadzie "planow" ale tak szczerze jest coraz mniej "za" a wiecej "przeciw" pozostaniu tutaj....

Madziu, Zapominajko, Kajusiu
zycze zdrowka :**** i wesolych kopniaczkow maluszkow;)
 
reklama
Kana jeśli dzięki temu będziesz spokojniejsza, to wracaj. Może nie ma co czekać.
A czy ty sobie dasz radę w ciąży sama z Mariczką? Mnie takie rozłąki zawsze przerażają, choć nie umiem racjonalnie wyjaśnić dlaczego...
Przytulam.
 
Mam nadzieje dac ja do przedszkola....o ile sie uda w polowie "roku"... mam tatę na miejscu i teściową zawsze ktoś do pomocy sie znajdzie:))))a jezeli chodzi o finanse to Kamil bedzie nam przesylal pieniazki na zycie i rachunki a reszte odkladal....na szczescie przelicznik w ta strone dziala dla nas pozytywnie:))))
 
ZAPO, napewno bedzie ciezko, ale wszystko mozna, jak sie chce, albo jak sie musi...:sorry:

KANUSIA, zobaczysz , wszystko sie pouklada..

a co w ogole trzeba zrobic zeby te slynne papiery dostac?
 
Kajaczku ,zebym ja wiedziala....:P

No jak skladasz je w Polsce na miejscu to idzie zdecydowanie szybciej odp masz chyba w 6 miesiecy i juz z papierami jedziesz do kanady....ale poza tym musisz miec ze soba udokumentowane "pieniazki" na rozpoczecie zycia w nowym miejscu...czyt.duzo pieniedzy....
A tutaj to chyba czekac...zlozylismy papiery potrzebne dokumenty i tyle co moge zrobic....oni maja nawet max 42 miesiace na rozpatrzenie wniosku....to jest smiech na sali.....:zawstydzona/y:

Ja mam juz serdecznie dosc czekania....traci n tym Mariczka i pewnie bedzie tracilo chociaz mniej drugie malenstwo.....nie chcialabym tezt akiego podzialu ,ze to drugie bedzie Kanadyjczykiem czy Kanadayjka...to moze to i to i to...a Mari urodzina w Polsce nie..... nie wiem czy to ma sens co pisze......;/
 
Te podziały, szczególnie wobec dzieciaków nie są chyba zbyt zdrowe.
Zamiast uczyć małych ludzi języka i zwyczajów, funkcjonowania w społeczeństwie itp oni robią podziały jakieś bezsensowne.
No a taki brak dostęp do opieki medycznej jest dla mnie w ogóle niezrozumiały. W głowie mi się to zmieścić nie chce.
 
a ja myslalam, ze w tej kanadzie to taka kaaaaanada.....
a to taka duuuuu...a

ach Kanka, nie wiem, juz rozmawialam z moja babcia, bo dziadka brat mieszka w toronto, ale on juz jest dement na maxa, nikt nie ma z nimi kontaktu od 50 lat, takze nie pomoze..

moja ksiazeczka z wierszykami miala powstac do bozego narodzenia, i stoi w miejscu, dupa..mam jedno siano wielkie zamiast mozgu w tej ciazy..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry