reklama

Grudniowe mamusie 2008

Czesc Kochane.
Ehhh dopadlo nas chorobsko znow, bo przeciez dawno nikt nie byl chory:-( Fifi ma goraczke i kaszle, a ja poki co tylko katar, ale lamie mnie w kosciach i jestem slaba jak flak. Poki co Zuzia sie jeszcze trzyma, ale pewnie niedlugo. Nic mi sie dzis nie chce i tak mi sie marzy choc krotka drzemeczka...
 
reklama
Hej dziewczynki!
U Was też tak zimno? Drugą herbatkę piję. Przerzuciliśmy się z mężowym na słodzenie stevią. Trzeba się przyzwyczaić do smaku, bo na początku raczej obrzydliwy, błotnisty się wydaje ale ma tyle zalet, że jakoś dajemy radę :tak:

Przyszło dziś przebranie Janosika na bal. Będzie Ben10 :sorry: Mamy bal we wtorek a w czwartek dzień babci i dziadka w przedszkolu.

U mnie w domu wątek erotyczny póki co nie daje znaku życia :-D Mężowy zaczął na siłowni oprócz aerobowych ćwiczeń, podnosić ciężary i inne takie na masę mięśniową. I chodzi obolały, kubka z herbatą nie może utrzymać :-) Dziś mi nawet powiedział, ze jak mam ochotę to on się położy a ja mogę robić swoje :-) Gupol :-D

Madzieńko to już taaaaaaaaaak blisko :-) A potem reszta dziewczyn się porozwiązuje :-)
 
Asiulka zdrówka.
Myszqo, ale mąż łaskawy haha usmiałam się :-D
Madzienko co Ty jeszcze masz tyle planów przezd porodem???

Wizyta w Krakowie duzo nam dała. Można powiedzieć, że mamy większy obraz choroby Majki i jej przyszłości. Okazało się, że są jakies tabletki na zmniejszenie jej poziomów, ale jest jeden problem, nie sa refundowane. I teraz błagalnie czekamy na jakiekolwiek zmiany w NFZ i listach które wydają co roku.
Pytałam o drugiego dzidziusia, ale to jest los, nigdy nie wiadomo jak połączyły się geny. Trzeba czekac, az się urodzi.
A z przyjemniejszych rzeczy to oczywiście kilka drobiazgów z Ikei zabrałam do domu :-D

Dzisiaj miałam okropny dzień w pracy, wszystko na raz, mnóstwo telefonów, wyjasnień, pism i szczerze mówiąc mam juz dość. Dobrze, że jest piatek i można odpocząć.
 
reklama
Hejka kochane:)

u nas po staremu...powolutku....

Brzusio rosnie, ale malenstwo cosik slabo sie wierci...albo ja juz nie pamietam jak to jest :P

Asiulka zdrowka dla Was.... obierz z 3 cebule poprzekrajaj na polowki lub cwiartki i porozstawiaj w tych pomieszczeniach gdzie najczesciej bywacie, przy lozeczkach dzieciaczkow...wiem ,ze poczatkowo kiepsko pachnie ,ale sciaga wszystkie wirusiska:))))
I koniecznie wymieniaj co 24 godzinki....

Zanplo trzeba byc pozytywnej mysli, mam nadzieje,ze malenstwo sie jakos uchroni....:) zycze Wam tego no i ,ze ten lek dla Majusi bedzie w kocnu refundowany....:****A jak Ty sie czujesz? malenstwo szaleje?

Myszko usmialam sie z tego co napisalas....no jak juz chcesz to mozesz zrobic swoje:p hahaah podobnym tekstem niestety zaskoczylam ostatnio mojego misia....bo mi jakos libodo spadlo do 0 i szkoda mi misia, ale coz:p hahahha

Zapominajko, Kajaczku, Madziu jak Wy sie czujecie????
Madziu zazdroszcze Ci ,ze juz koncowka.... niesamowicie,ze tak szybko zlecialo.....szokk:szok::rofl2:

Anoli ciesz sie mezem ile wejdzie:) ja uwielbiam jak moj mis jest w domku....zeby tak jeszcze kasa wtedy byla...:p male minusy sa, bo nigdy nie moge sie z niczym wyrobic,normalnie o 10 -11 jestesmy ogarniete i domek tez ,a tak to o 13 wszyscy w pizamach:P ale i tak zdecydowanie uwielbiam ten czas:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry