reklama

Grudniowe mamusie 2008

Zanplo a bez refundacji drogi ten lek?

Myszko dobrze, że mężus taki chętny. Jak dmuchaniec :-D

Kana ty na ruchy jeszcze masz czas!!!
Co u was?


U nas wojna z mężowym.
Mam ochotę go wywalić za drzwi :no: odechciewa mi się wszystkiego.
 
reklama
Zapominajko a wyrzucaj go jak taki nie dobry!!!!:P

A tak na powaznie....nie denerwuj sie,szkoda Ciebie i malutkiej.... olej i juz....
nie dobry mężowy nie dobry:wściekła/y:
 
Kana u nas podobnie same to wszystko miałysmu ułożone a teraz zero harmonii, ale moze tak lepiej:-p.

Zapominajko wyrzuc go:-D żartuje oczywiscie, weź głeboki oddech może jeszcze pomoże:tak:przytulam:-p.

Zanplo mozesz dokładniej napisac o chorobie młodej:tak:
 
Tygrysku zdrówka i walcz poki jeszcze na dobre sie nie rozkecilo:* przytulaski:*

My robimy wlasnie obiadek ,a pozniej uciekamy po mame do pracy i jedziemy do niej na pogaduchy:)
Misia mojego tez cosik kreci od wczoraj tak juz na dobre...spi na kanapie i aplikuje co sie da, zeby tylko nas nie zarazic znowu.....ah te chorubska...:sorry:
 
aj współczuje tych choróbsk...myśmy w zeszłym tygodniu przerabiali...tzn mnie jakoś ominęło,ale reszta....sajgon normalnie, jak w szpitalu :eek:

moje dziecie od poniedziałku siedzi u mojej mamy :eek: miał wrócić w środę bo w czwartek miał bal karnawałowy ale pierdziuch nie chciał wracać :-D i wraca dopiero jutro , bo gdyby nie to,że tatuś ma jutro imprezę urodzinową to nie wiem czy by się zdecydował :sorry:
moja mama mieszka w domku...on kiedy chce to mama z nim idzie na sanki, spacer i takie tam...jej to na rękę bo tak to się nudzi...a Alex przeszczęśliwy...nie wiem tylko jak się pozbiera w poniedziałek i pójdzie do przedszkola :eek:

Chłop był na rozmowie w sprawie pracy w środę w dobrej firmie, ale niestety póki co nie zadzwonili i raczej już musztarda po obiedzie :zawstydzona/y: szkoda...
Była u mnie koleżanka na piwku. Czekam teraz na mężowego ale nie wiem kiedy ściągnie bo poszedł do kolegi na piwko :eek: a ja biedna sama :laugh2:

co by tutaj jeszcze Wam nadziergać....:confused2:
 
czesc Skarbenki!

KANUSIA, ja jestem tak kompletnie bez sily..to zelazo jest u mnie tak niskie, wczoraj dostalam jakis nowy specyfik, podobno bomba...zjadlam to i po jakis dwoch godz pojechalismy na zakupy..i po tej bombie, z nog mnie zwalilo, zawymiotowalam cala toalete w centrum handlowym, do ktorej ledwie dobieglam..
i w nocy to samo, jak kot..
jak machne zaraz to zelazo do kibla:crazy:


ZAPO, ach...tule Cie mocno, Ty to sie nawalczysz z tym chlopem..
 
Zapominajko u nas to samo. Raz na jakiś czas go coś ruszy i pójdzie z małym do sklepu, raz do kina, ze dwa razy na rower. A tak to nic. Jakbym tylko ja miała dziecko. A on na nie płacił :-(
No nic, już sie przyzwyczaiłam, za to jak opowiada o sobie to co najmniej jakby miał tytuł Taty Roku. Pfff
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry