M
marzycielka
Gość
Witajcie...juz z domu...
O jak fajnie byc w domu!!!
Dziękuję za wszystkie miłe słówka...
Na szczęście udało wczoraj wyjsć...lubelska porodówka i położnictwo najbliższe dwa tygodnie zamknięte....i będą dezynfekować oddział po ospie...
A moje przyjęcie to mega fart...10minut później mogło być ciężko z przyjęciem na oddział...
Jula przyjęła siostrzyczkę z wielkim przejęciem...non stop zagląda do kołyski...głaszcze, całuje ją i bardzo przeżywa jej płacz...
Troszeczkę Was poczytałam....ale szczerze niewiele pamiętam...zdróweczka wszystkim chorowitkom...doczytałam o Kajce...trzymam kciuki za maluszki
Pyciołku czekam na jakieś streszczenie ostatniego tygodnia...bo wiem że byłaś w tym dobra...
Madzienko jeszcze raz GRATULACJE!!

pokaszluje co jakiś czas, ale dzisiaj zauważyłam że ma taki kwaśny zapach z ust, nalot na języku no i jakoś wcześniej chodzi spać,częściej oddaje mocz ...boję się aby nie miała cukrzycy:-( w tyg muszę zorganizować wizytę u lekarza jeśli to nie ustąpi:-(
a od dzieci pogonili na chwile bo im sady zakladali w sterylnosci..

