haha To ja tez zapraszam tą koleżankę do siebie :-)
Wczoraj troszke sie podłamałam, Maja ma od dłuższego czasu wysokie wyniki, rozmawiałam z Panią dietetyczką i będą wprowadzać Jej specjalny preparat białkowy, a tym samym ograniczać dietę. Wiedziałam, że ten moment może nastapić, ale miałam nadzieję, że jednak jej organizm jakoś sobie poradzi bez tego. Teraz się zastanawiam jak jej wytłumaczę, że nie może jeść pewnych rzeczy, które do tej pory jadła. Nie dość że jest ostatnio smutna to jeszcze doszło to.
Pyciolku ja też kupiłam używany wózek. Kilka stówek można zaoszczędzić, a wózki wyglądają prawie jak nowe.