Hej kochane
U nas wszystko dobrze, jakos sie kulam i powiedzmy, że poki co niezle daje rade

hahaha
Agaciu dziękuje za troskę:*****
Moja zmora to to, że ciągle mi gorąco....masakra....dzisiaj w nocy sie obudziłam i tak mnie paliły uszy

jakby mi ktoś nieźle "dupcie" obmalowywał.... myślałam ,że para będzie mi z głowy lecieć jak w tych bajkach
No i wiadomo czasem ciężko złapać oddech mimo ,ze ten brzuszek nie jest taki wielki.....
Aj poza tym mamy juz wszystko przygotowane dla malutkiej, wczoraj znajomi przywiezli nam kołyskę....kupiliśmy podgrzewacz do butelek....brakuje tylko ten nieszczęsny laktator.... wszystko poprane i poprasowane.... pampersiki do szpitala i nie tylko sa, chusteczki też....
Myszko powodzonka na spotkaniu
Kajaczku suknia rewelacja...wygladasz oszałamiająco:****
Zanplo Weronisia jest przesliczna

az nie moge sie doczekac mojej malutkiej....
Uciekamy po jakas paczuszke,bo dostalismy awizo

buziolki:****