reklama

Grudniowe mamy 2016

reklama
Trochę się zmartwilam, bo zauważyłam rano śluz w kolorze herbaty. Ale raczej takiej rumiankowej, bardzo jasny taki. Nie wiem od czego to moze być :( może to infekcja a nie plamienie. Tylko że biorę lacibios femina żeby właśnie strzec się przed infekcjami. Nie wiem czy histeryzuje już czy jeszcze nie :/
 
Kurczę no nie wiem co ci powiedziec. Moze to nic groźnego? Jesli masz obawy to moze zadzwon do swojego ginekologa i niech ci poradzi co to moze być?

chyba nie tylko ja jestem tak przewrażliwiona na poczatku ze ciągle patrzę czy nie ma nic niepokojącego na papierze toaletowym :)
 
Gdyby nie to że ciągle noszę wkładki to bym tego nie zauważyła. Na papierze jakoś nie widzę nic.

Na razie wzięłam lutke i poczekam czy się coś rozwinie czy się będzie powtarzać czy nie.
 

agnesis
to pewnie nic poważnego. Czy ten śluz jest cały czas, czy to tylko jednorazowe było? Ja pamiętam, że jak byłam w ciąży z synkiem, to miałam jeden raz coś takiego, a potem się już nie powtórzyło. Może faktycznie zadzwoń do gin, żeby się skonsultować.

madzia oj nie tylko Ty tak masz. Ja przy każdym podtarciu sprawdzam, czy nic nie ma na papierze.

A ja dziś rano się obudziłam, a tu mi cycki urosły. Żadnego bólu ani nic, po prostu wczoraj wieczorem były jeszcze całkiem małe, a dziś rano dużo większe. A ja myślałam, że piersi zawsze rosną stopniowo...
 
madzia to że piersi robią się większe, to zrozumiałe i niczego innego się nie spodziewałam. Mnie zszokowało, że mi tak urosły w ciągu jednej nocy. Wcześniej były tylko trochę większe, a teraz się zrobiły cyce jak donice.
Co do patrzenia w gacie, to przy synku też tak miałam i nie przeszło mi aż do porodu z tego co pamiętam. Na samym początku miałam nawet jeszcze gorzej, bo miałam bardzo obfity śluz i jak czułam, że ze mnie coś cieknie, to leciałam do kibelka tylko po to, żeby sprawdzić czy to nie krew.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry