no właśnie byłam tak zawiedziona tą wizytą, że szok ryczeć mi się chciało mój lekarz żył chyba już urlopem....Więc jak zawsze na początku zmierzył ciśnienie, ważenia, badanie szyjki no i ten najważniejszy moment kiedy oglądamy dzidzie tego dnia nie zostało mi maleństwo pokazane a to było tak że zawsze na końcu mi pokazuje a on puścił mi serduszko no ok co wieczór słuchamy z mężem serduszka przez detektor .. noo i czekam na te usg a on szybko zobaczył a ja czekam aż mi monitor odwróci a on szybko wszystko wyłączył dał mi ręczniczek a ja zamurowana nic do mnie nie docierało więc tylko chciałam odpękać tą wizytę i jechać szybko do domu, nawet nie wiem czemu się nie odezwałam aż tak mnie zamurowało noo i jak wróciłam do domu od razu rejestrowałam się do innego lekarza na te 4D USG kurde do tej pory byłam mega zadowolona z mojego lekarza bo jednak pomógł mi zajść w ciąże i wykrył tą prolaktynę i tego gruczolaka przysadki ale tym razem mnie rozczarował .. teraz mam w środę wizytę na 12.10 w końcu z mężem pierwsza wizyta

mam nadzieje że dowiemy się synek czy córcia