Powiem Wam ze trzy godziny wczoraj czekaliśmy na niego. Ogromny stres i niewiadoma co sie tam tak długo dzieje.. Wzięli go przed 17 a przed 20 dopiero go przywieźli.. Jak sie dowiedzieliśmy to sama operacja aż tyle nie trwała tylko dlugo go przygotowywali. jak bedziemial kilka miesięcy to znowu go czeka operacja podlaczenia tych jelitek do odbytu bo teraz ma sztuczny czyli rurkę pociagnieta na zewnątrz bo tak bylo trzeba. Maciuś da rade kochane. Bardzo dużo osób w niego wierzy rodzina znajomi, wy kochane ciocie
Teraz sobie mysle ze może niepotrzebnie wam pisałam ze tak wcześnie urodziłam.. Ja w ogóle nie miałam predyspozycji do przedwczesnego porodu.. Nikt sie nie spodziewal.. Tym bardziej ze mam dopiero 21 lat, jestem młoda, zdrowa, maz tak samo tylko ze on 28. Cala ciążę mialam bezproblemowa.. A tu nagle sie zaczelo i musimy z tym zyc. Czy nie uważacie że za duzo na nasze mlode barki spadlo? Ale wierzymy ze tak miało być i musimy sie cieszyc kazdym dniem z Maciusiem .
Moje opowiesci spotegowaly to u was strach

. Przepraszam Was. Wy wytrwacie do grudnia a jak nie to chociaż listopada. zobaczycie