reklama

Grudniowe mamy 2016

Tak, tylko trzy sa usg na nfz. To pierwsze, potem w polowie, i przed 30 tygodniem.

Oczywiscie, jesli ktos ma chore dziecko i jest ryzyko powiklan w nastepnej ciazy, jesli sie ma powyzej ilus tam lat, lub jesli sa inne wskazania, to robia wiecej na nfz. Ale tak normalnie to sa trzy.
Albo jak jest mily lekarz lub lekarka [emoji6]

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom


to moja pierwsza ciąża.. (dla tego tak przeżywam ;P ) mogę mieć i trzy USG ważne aby maleństwo było zdrowe :)
 
reklama
co? niemożliwe.. tylko 3?

a jak tak palnęłam do tęczowej.. :( kurde nie miałam pojęcia!m szok. szkoda mi jej. ale moja koleżanka miała podobnie, tylko że trzy razy pod rząd poronienia miała. a za 4 się udało. Lekarz jej powiedział, że najlepiej jak najszybciej próbować jeszcze raz i właśnie wtedy się udało... ale na to nie ma reguły. musi przyjść czas i już :(

Witaj.
Teczowa na początku wątku pisala ze jest po 4 poronieniach wiec nie wiem czy tak dobrze jest zajsc od razu. Zresztą jakos tak mi nie lezy pisanie o niej bez niej.
Zreszta ja jestem zywym przykladem ze zajscie zaraz po poronieniu to nie jest dobre rozwiazanie. Zaszlam po pierwszej miesiaczce po stracie w 12 tyg. Mam krwiaka na krwiaku. Zakaz wstawania z łóżka seksu spacerow z dzieckiem. Zyje w strachu. Boje sie pojsc na toalete. Bylan 8 dni w szpitalu i mysle ze niedługo bede tam musiala wrocic. Znowu plamie i boli mnie brzuch. Pewnie sa kobiety które zachodza od razu i wszystko jest dobrze ale lepiej odczekac.
 
hexa tylko, że ja tym razem już nie chodzę na nfz, bo stwierdziłam, że mam ich gdzieś. Jak kogoś stać, to lepiej jednak prywatnie.

A ja mam doła, bo znowu sobie różne rzeczy wkręcam, bo dziś nie mam prawie wcale mdłości i piersi mnie przestały boleć i w ogóle wszystkie objawy jakby zanikają... Ja wiem, że to nie musi oznaczać nic złego, ale nie umiem się powstrzymać przed najgorszymi myślami... :sad:
 
hexa tylko, że ja tym razem już nie chodzę na nfz, bo stwierdziłam, że mam ich gdzieś. Jak kogoś stać, to lepiej jednak prywatnie.

A ja mam doła, bo znowu sobie różne rzeczy wkręcam, bo dziś nie mam prawie wcale mdłości i piersi mnie przestały boleć i w ogóle wszystkie objawy jakby zanikają... Ja wiem, że to nie musi oznaczać nic złego, ale nie umiem się powstrzymać przed najgorszymi myślami... :sad:
mdlosci i bol piersi tak nagle nie znikaja gdy dzieje sie cos zlego, hormony sa za silne, nic sie nie boj
 
hexa tylko, że ja tym razem już nie chodzę na nfz, bo stwierdziłam, że mam ich gdzieś. Jak kogoś stać, to lepiej jednak prywatnie.

A ja mam doła, bo znowu sobie różne rzeczy wkręcam, bo dziś nie mam prawie wcale mdłości i piersi mnie przestały boleć i w ogóle wszystkie objawy jakby zanikają... Ja wiem, że to nie musi oznaczać nic złego, ale nie umiem się powstrzymać przed najgorszymi myślami... :sad:


To witaj w klubie. Ja od rana mysle zeby na ip leciec i zobaczyc czy wszystko ok. Też jakos dzis nie umiem z dystansem podejsc. Zreszta wczoraj dowiedzialam sie ze moja szwagierka poronila w 7 tyg i jakos mi tak znowu to siadlo na psychikę. No ale moze nie nakrecajmy sie. Musi teraz byc dobrze przeciez
 
A ja dzisiaj zdechlak jestem. Byłam chwilę na dworze z dzieckiem, zrobiłam pranie, zakupy przez internet i jakiś szybki obiad na parze a tak poza tym to snuję się po domu a bałagan rośnie.
 
Witaj.
Teczowa na początku wątku pisala ze jest po 4 poronieniach wiec nie wiem czy tak dobrze jest zajsc od razu. Zresztą jakos tak mi nie lezy pisanie o niej bez niej.
Zreszta ja jestem zywym przykladem ze zajscie zaraz po poronieniu to nie jest dobre rozwiazanie. Zaszlam po pierwszej miesiaczce po stracie w 12 tyg. Mam krwiaka na krwiaku. Zakaz wstawania z łóżka seksu spacerow z dzieckiem. Zyje w strachu. Boje sie pojsc na toalete. Bylan 8 dni w szpitalu i mysle ze niedługo bede tam musiala wrocic. Znowu plamie i boli mnie brzuch. Pewnie sa kobiety które zachodza od razu i wszystko jest dobrze ale lepiej odczekac.
znow plamisz? Jezu, uwazaj na siebie i jakby co szybko jedz do szpitla!
 
hexa tylko, że ja tym razem już nie chodzę na nfz, bo stwierdziłam, że mam ich gdzieś. Jak kogoś stać, to lepiej jednak prywatnie.

A ja mam doła, bo znowu sobie różne rzeczy wkręcam, bo dziś nie mam prawie wcale mdłości i piersi mnie przestały boleć i w ogóle wszystkie objawy jakby zanikają... Ja wiem, że to nie musi oznaczać nic złego, ale nie umiem się powstrzymać przed najgorszymi myślami... :sad:

Głowa do góry, przecież też możesz mieć chwile wytchnienia od mdłości i bólu :) Chyba każdej z nas przychodzą głupie myśli do głowy, ale jakoś się musimy trzymać i postarać się odgonić czarne myśli jak najdalej, nawet jeśli nie jest lekko. Myślę, że maleństwo daje ci chwilę wytchnienia i już :D
 
mdlosci i bol piersi tak nagle nie znikaja gdy dzieje sie cos zlego, hormony sa za silne, nic sie nie boj
No to dlaczego mi przeszło nagle? Wiem, że różnie bywa, bo w poprzedniej ciąży pomimo, że był pusty pęcherzyk to cały czas mdłości miałam, aż do zabiegu w 9 tygodniu. Bo piersi, to mnie w ogóle nic a nic nie bolały od samego początku do końca. Z kolei jak byłam w ciąży z synkiem, to w ogóle mdłości przez całą ciążę nie miałam, tylko ból piersi. Znowu teraz mdłości miałam już parę dni po zapłodnieniu, za to piersi zaczęły mnie boleć dopiero kilka dni temu... Ehh, jak tu nie zwariować?

To witaj w klubie. Ja od rana mysle zeby na ip leciec i zobaczyc czy wszystko ok. Też jakos dzis nie umiem z dystansem podejsc. Zreszta wczoraj dowiedzialam sie ze moja szwagierka poronila w 7 tyg i jakos mi tak znowu to siadlo na psychikę. No ale moze nie nakrecajmy sie. Musi teraz byc dobrze przeciez
A też Ci przeszły dolegliwości, czy Ty bardziej przez to plamienie i ból brzucha? Mnie też te wiadomości o poronieniach dookoła strasznie dobijają i dołują.

Następna wizyta dopiero 10 maja, jak ja wytrzymam?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry