hhm u nas bedzie tak, ze tesciowa odmowila jakiejkolwiek pomocy

tlumaczy sie tym, ze ma tego syna, wnuczke i nawet jak szwagierka wolne bedzie miec i bedzie chcial Tomek po mame pojechac to ona nie przyjedzie, no coz, nie musi, ma dosc swoich obowiazkow...
co do mojej mamy, ona ma swoj sklep, pracuje od poniedzialku do soboty, jak moja bratowa urodzila to moja mama na jeden dzien sklep zamknela i pilnowala starszej wnusi, nie wiem czy u mnie tez zamknie sklep by przyjechac...
bratowa twierdzi, ze bedzie przyjezdzac i przywozic nam obiady takie bym mogla jesc i karmic piersia, posprzata nam, a sama ma dwoje dzieci z czego Zuzia ma 6 miesiecy, mowie, ze nie musi, ze ma dosc swoich obowiazkow, ale sie uparla, wiec jesli chce to prosze bardzo, ja tez jdj duzo pomagalam jak urodzila i mowi, ze rodzina musi se pomagac...
szwagierka-temat rzeka, ona siebie nie umie ogarnac wiec gdzie tu opieka nad maluszkiem-jej podziekuje...
przyjaciolka-ma pod pieka dziadka, ale obiecala, ze bedzie wpadac, poprasuje itp...