reklama

Grudniowe mamy 2016

A to wy nie macie swojego m?
Przyjro mi Lola że się tak sypie. Mam nadzieję że to początek zmiany na lepsze bo rzeczywiście nieciekawie w tej robocie.
Mamy mieszkanie od rodziców, do czasu aż oni nie wrócą. Pewnie za 2-3 lata.
Kurde dobrze że ja mam umowę na stałe

W tych rejonach z pracą ciężko, dlatego myślimy o przeprowadzce z powrotem do Szczecina.
Zobaczymy.
Już nie narzekam
 
reklama
Dziewczyny a uczucie klucia w pochwie jest normalne ? Jak mala sie ruszy to czuje jakby klucie nigdy nie mialam czegos takiego dlatego pytam

thgfflw1k3inkyc3.png
 
@Lola Lolitta słaba sytuacja z pracą męża :/ co za "wyrozumiały" szef, wrrr! Niech mąż robi swoje i spokojnie szuka pracy. Dobrze, że macie wsparcie w sobie. Ja dziś dzień intensywny, obiad na mieście z przyjaciółką i mężem. Za chwile spotkanie z drugą przyjaciółką i jej córeczką:)

Powiem wam, że od wczoraj dociera do mnie, że poród może przyjść każdego dnia. Pierwszy raz wzięłam nospę, krzyż bolał, w nosie krew. Mąż wrócił o 2 w nocy z wyjazdu do Wrocławia, pierwsze słowa rano: "ale miałaś twardy brzuch w nocy, a mały szalał". Coś mi się wydaje, że dwa tygodnie i powiem małemu "witaj".
 
@Lola Lolitta słaba sytuacja z pracą męża :/ co za "wyrozumiały" szef, wrrr! Niech mąż robi swoje i spokojnie szuka pracy. Dobrze, że macie wsparcie w sobie. Ja dziś dzień intensywny, obiad na mieście z przyjaciółką i mężem. Za chwile spotkanie z drugą przyjaciółką i jej córeczką:)

Powiem wam, że od wczoraj dociera do mnie, że poród może przyjść każdego dnia. Pierwszy raz wzięłam nospę, krzyż bolał, w nosie krew. Mąż wrócił o 2 w nocy z wyjazdu do Wrocławia, pierwsze słowa rano: "ale miałaś twardy brzuch w nocy, a mały szalał". Coś mi się wydaje, że dwa tygodnie i powiem małemu "witaj".
Nie zna sie dnia ani godziny niestety, nawet te z planowanym cc mogą się zaskoczyć wcześniej. Wszystko zalezy od..no właśnie, od czego ? Rozwoju dziecka?, naszej budowy?, sytuacji/okolicznosci ?

Napisane na HUAWEI GRA-L09 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Izulka oby to nie były wody, w aptece można takie wkładki lub paski kupić by sprawdzić. Trzymam kciuki.

A u nas....
Mąż z pracy wrócił wściekły.
Szefu wkurzył się bo kilka lebkow się upilo. Przemycali wódkę w różowej oranzadzie i mój M tego nie zauważył. No nie będzie przecież każdej wody czy soku wąchal ludziom przed pracą czy w jej czasie. W efekcie mój M zobaczył że jakoś robota zwolniła. Akurat szef przyjechał z alkomatem i wyszło że pili. Mojemu się oberwało. Szef powiedział że nikt dzisiaj kasy nie dostanie i mój M też i mają w poniedziałek przyjechać (a w te sobotę mieli robić by poniedziałek był wolny).
I mojemu M oberwało się że robota dzisiaj wolniej szła. Na dodatek powiedział że zadzwoni po jego ojca by ten przyjechał i opierdolil mojego M. Nosz kur.... Co to wywiadówka by rodziców wolac? Popieprzylo dziada czy co????
Mój mąż wkuty bo robota dobrze idzie a szefu dopieprza się i potrąca wszystkim z dniówki. Jak wypłata będzie 1200zł to będzie dobrze. Sprzęt zabiera, mój M chodzi po wsi i rolników prosi o pożyczenie przyczepy bo szef żałuję. Ma tylko dwie rączki i wypożyczony ciągnik a szef żąda by rowy kopali bez koparki na głębokość 1,5 metra na szerokości 1 km.
No ludzie w 5 osób nie dadzą rady!!!!
To tak jakby pisać pracę jednocześnie na 5 komputerach i oddać w tym samym czasie.
Nie wiem do czego to porównać.
Mąż wściekły wrócił, łzy w oczach, psycha siada, zapieprza 11 godzin dziennie, dojeżdża 50 km w jedną stronę....
I po cholerę bylo robić inżyniera....
W tym kraju pracodawcy to prawie same chamy i dziady. Wspolczuje Wam, jeszcze jak utnie pensje przed porodem ehh kazdy ma tyle wydatkow teraz, wyprawka itp. Biedna :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry