Jakby troszke lepiej. Zjadlam sniadanie i nie mam ochoty go zwrocic wiec widac poprawe. Skurczy juz nie mam. Mała jednak w brzuchu zostaje

ale wieczor mialam przerabany nawet jak siku wstawalam to mialam wrażenie ze bede wymiotowac. I ten nacisk główki. Jak joshi mialam bol pochwy. A mala jescze czkawke miala caly czas wiec wrazenia niezapomniane
Wczoraj mialam takie mysli ze wolalabym sie przez parę godzin pomeczyc niz calymi dniami. Na prawdę bardziej przez te dwa dni sie umeczylam niz przy porodzie ktory byl bardzo meczacy. Na prawde od miesięcy zyje z bolem. Gdyby moja pierwsza ciaza taka byla to syn bylby jedynakiem. Niech moje maleństwo juz sie wykluje.
Dziewczyny trzymajcie kciuki. Maz wlasnie przegląda suszarki elektryczne do prania. Jupiiiii zeby tylko znowu sie nie rozmyslil
