Ja po kiepskiej nocy, spalam jakieś 4 godziny, udalo mi się na szczęście szybko wbić do lekarza i po 9 już byłam w domu. Mala drzemka i zbieram się na kawę. Kurczę na razie nadal nic się nie szykuje...
A ja zaczynam mieć głupiego stresa bo mieliśmy dać malej 2 imię z kalendarza w dniu urodzin - tak zrobiliśmy z Asią. A tu same dziwne imiona, tylko w pojedyncze dni zdarzają się jakieś z sensem. A 28 są urodziny i imieniny teściowej. I co, po babci będzie? Zdzisława na drugie? No teściowa nawet spoko ale po co dziecko krzywdzić