reklama

Grudniowe mamy 2016

aneta_ck ja bym jechała mimo wszystko...lepiej chuchać jak to się mówi...

ja miałam w poprzedniej ciąży krwiaka i lekarz mi wtedy powiedział, że każde nawet małe krwawienie należy konsultować.
 
reklama
W niedzielę i poniedziałek krwawilam. We wtorek bylam na wizycie to lekarz powiedzial ze to krwiak i to normalne. Potem dwa dni leciutkie plamienia takie resztki doslownie i wczoraj w nocy znowu duzo i dzis rano tez. Na szczescie nie jest to świeża krew tylko taka czekoladowa. Ciemna calkiem. Chociaz wiadomo nie ma czegos takiego jak bezpieczne krwawienia w ciąży i dlatego siada mi to na głowę strasznie. Zwlaszcza ze ostatnio w 10 tyg moja ciąża obumarla a w 12 sie dowiedzialam. Oszaleje doslownie niedlugo
Ojej, współczuję Ci co musisz przeżywać z tymi plamieniami:( Ale na pewno to Twoja drobinka dzielnie walczy, krwiak znika i będzie wszystko ok.
 
W niedzielę i poniedziałek krwawilam. We wtorek bylam na wizycie to lekarz powiedzial ze to krwiak i to normalne. Potem dwa dni leciutkie plamienia takie resztki doslownie i wczoraj w nocy znowu duzo i dzis rano tez. Na szczescie nie jest to świeża krew tylko taka czekoladowa. Ciemna calkiem. Chociaz wiadomo nie ma czegos takiego jak bezpieczne krwawienia w ciąży i dlatego siada mi to na głowę strasznie. Zwlaszcza ze ostatnio w 10 tyg moja ciąża obumarla a w 12 sie dowiedzialam. Oszaleje doslownie niedlugo
Współczuję Ci Kochana tego całego stresu i przeżyć :( Trzymam kciuki za Maleństwo!
 
W niedzielę i poniedziałek krwawilam. We wtorek bylam na wizycie to lekarz powiedzial ze to krwiak i to normalne. Potem dwa dni leciutkie plamienia takie resztki doslownie i wczoraj w nocy znowu duzo i dzis rano tez. Na szczescie nie jest to świeża krew tylko taka czekoladowa. Ciemna calkiem. Chociaz wiadomo nie ma czegos takiego jak bezpieczne krwawienia w ciąży i dlatego siada mi to na głowę strasznie. Zwlaszcza ze ostatnio w 10 tyg moja ciąża obumarla a w 12 sie dowiedzialam. Oszaleje doslownie niedlugo
Współczuję Ci Kochana tego całego stresu i przeżyć :( Trzymam kciuki za Maleństwo!
 
lepiej jechac i zobaczyc co zdzieckiem, musisz dmuchac na ta ciaze i naprawde nie dzwigaj nic, nie podnos, nie szalej, wiem, ze przy synku to ciezkie, ale lez najwiecej


Ja tylko wstaje na jedzenie. Resztę robi albo mąż albo nie jest zrobione. Synka nie podnosze. Dziala zachęta na tableta włączę i przychodzi najczesciej sam i wtedy go karmie albo przebieram. Najgorsze jest to ze ja krwawie najmocniej w nocy jak leżę dlugo. Nie moge tego zroUmiec.

Anioo zebys nie pomyslala tylko ze Cie strasze czy cos. Wiesz ze zanik objawow ani ich utrzymywanie sie nie świadczą o niczym. Tylko lekarz moze stwierdzic czy jest dobrze czy nie.
 
stracilam ciaze wiem co mowie, myslisz, ze ja sie nie boje?! tez sie boje i to jak cholera, po nocach koszmary mam, ze serca nie bedzie, ze nie bedzie zarodka... co do zakazenia to jak juz moje dziecko nie zylo to mialam silne bole glowy i zebow i to byl znak, ze organizm zle reaguje na ta martwa ciaze..
W którym tygodniu ciąża obumarła u Ciebie, jeśli mogę spytać? Przepraszam, ale nie mam pamięci do postów i łączenia ich z osobami z wątku.
 
Ja tylko wstaje na jedzenie. Resztę robi albo mąż albo nie jest zrobione. Synka nie podnosze. Dziala zachęta na tableta włączę i przychodzi najczesciej sam i wtedy go karmie albo przebieram. Najgorsze jest to ze ja krwawie najmocniej w nocy jak leżę dlugo. Nie moge tego zroUmiec.

Anioo zebys nie pomyslala tylko ze Cie strasze czy cos. Wiesz ze zanik objawow ani ich utrzymywanie sie nie świadczą o niczym. Tylko lekarz moze stwierdzic czy jest dobrze czy nie.
moze organizm jak odpczywa to tak reaguje wlasnie ta krwia? tez jestem ciekawa czemu tak jest
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry