reklama

Grudniowe mamy 2016

To prawda dziewczyny że często nasze wyobrażenia z ciąży maja się nijak do rzeczywistości.. U nas wszystko co miało być hitem było kitem ;) no są dzieci nie znoszace chust dobrze że moja choć na tyle była łaskawa bo dopóki nie usiadła bym z nią nigdzie nie wyszła W sensie jak usiadła to spacerówka została zaakceptowana Całe szczęście siadła w 6mcu
 
reklama
Moja tez bujak rozwalila. Sama sie bujala . Zawsze u doktorki w poczekalni wzbudzala zainteresowanie jak noga machala w foteliku sachochodowym aż podskakiwal a ludzie zagladali a w środku male zawiniątko 3miesueczne.

Mnie przeraza jak sobie poradzę jak M będzie miał 2 zmianę. wtedy wraca o 23. A ja musze ogarnac 3- ke dzieci. Wieczorne karmienia kapania usypiania. Sama. I druga rzecz CHoROBY. Reszta mnie nie przeraza. Jakos dam rade.
 
Elifit-lepiej, ze dziecko biega i jest takie pelne energii niz mialoby siedziec i nic nie robic, czlowiek by pomyslal, ze chore czy jak :)
Kindzia dasz rade, mowia, ze instynkt dziala wtedy i mysle, ze na spokojnie ogarniesz temat :)
Lokata a wiesz, ze to prawda, czlowiek mysli, ze to takie rozowe wszystko a potem rozczarowanie przychodzi, ale kobiety to silne istoty! i daja rade, co by sie nie dzialo!
 
To prawda dziewczyny że często nasze wyobrażenia z ciąży maja się nijak do rzeczywistości.. U nas wszystko co miało być hitem było kitem ;) no są dzieci nie znoszace chust dobrze że moja choć na tyle była łaskawa bo dopóki nie usiadła bym z nią nigdzie nie wyszła W sensie jak usiadła to spacerówka została zaakceptowana Całe szczęście siadła w 6mcu

Moja usiadła mając ok 8 miesięcy i niestety wcześniej była awantura w wózku tak odkąd skończyła ok 4-5 miesięcy bo świat wokół jest taki interesujący i dlaczego ma tylko na niebo patrzeć w gondoli.
 
Moja usiadła mając ok 8 miesięcy i niestety wcześniej była awantura w wózku tak odkąd skończyła ok 4-5 miesięcy bo świat wokół jest taki interesujący i dlaczego ma tylko na niebo patrzeć w gondoli.
pamietam syna kolezanki, urodzil sie w maju, fajnie cieplo, pogoda idealna na spacerki a jej sie nie chcialo wychodzic i rzadko z nim szla na dwor i on nie byl przyzwyczajony do wozka i darl sie w nieboglosy jak tylko go tam wsadzila, mial 4 miechy jak go dala do spacerowki (wedlug mnie za wczesnie) i wtedy mogla z nim wyjsc, bo widzial wszystko dookola
 
Myślisz że jej się nie chciało? Może dlatego że tak strasznie płakał Ja też nie miałam ochoty na żadne wyjścia z wózkiem Pewnego typu nie przyzwyczaisz chyba że ignorując płacz a mało która mama potrafi nie reagować bo to nasza natura Ile razy słyszałam że ja przyzwycziłam albo że nie nauczyłam albo rozpiescilam tak jakby dziecko nie miało cech indywidualnych i wszystkie były takie same
 
Ostatnia edycja:
Myślisz że jej się nie chciało? Może dlatego że tak strasznie płakał Ja też nie miałam ochoty na żadne wyjścia z wózkiem Pewnego typu nie przyzwyczaisz chyba że ignorując płacz a mało która mama potrafi nie reagować bo to nasza natura Ile razy słyszałam że ja przyzwycziłam albo że nie nauczyłam albo rozpiescilam tak jakby dziecko nie miałoby cech indywidualnych i wszystkie były takie same
czesto u niej bywalam i ona leniwa, a bo to zniesc wozek musiala a to cos, taki typ czlowieka, dziecka tez nikomu na dwor nie dala i wyrosl na takiego dzikusa, ze malo ludzi wydywal i sie bal a potem juz w wieku trzech lat takie teksty do mnie, ze wlosy mi sie jezyly na lbie, ze dziecko moze takich slow uzyc, ale jak choawne od roczku bez taty :( a na mu na wszystko pozwalala, to sie nie dziwie...kontakt mam z nia niemal zerowy, ostatnio pisala cos tam, jak napisalam o ciazy to cisza, na co mi taka "kolezanka"?
 
pamietam syna kolezanki, urodzil sie w maju, fajnie cieplo, pogoda idealna na spacerki a jej sie nie chcialo wychodzic i rzadko z nim szla na dwor i on nie byl przyzwyczajony do wozka i darl sie w nieboglosy jak tylko go tam wsadzila, mial 4 miechy jak go dala do spacerowki (wedlug mnie za wczesnie) i wtedy mogla z nim wyjsc, bo widzial wszystko dookola

Jeśli myślisz, że każde dziecko można przyzwyczaić do wózka, a te które są niewózkowe to wina matek to gruuuuubooooo się mylisz. Na szczęście życie zazwyczaj weryfikuje takie poglądy :D
 
reklama
Moja tez bujak rozwalila. Sama sie bujala . Zawsze u doktorki w poczekalni wzbudzala zainteresowanie jak noga machala w foteliku sachochodowym aż podskakiwal a ludzie zagladali a w środku male zawiniątko 3miesueczne.

Mnie przeraza jak sobie poradzę jak M będzie miał 2 zmianę. wtedy wraca o 23. A ja musze ogarnac 3- ke dzieci. Wieczorne karmienia kapania usypiania. Sama. I druga rzecz CHoROBY. Reszta mnie nie przeraza. Jakos dam rade.
Mam identyczne obawy. Dwójki mojego męża to będzie hardkor :O

leżenia plackiem w wózku niektóre dzieci nie lubią. W chuście nosidle czy spacerówce świat widzi się z innej perspektywy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry