Luxuorius
Moderatorka
znaczy ja nigdy nie byla nerwusem, ja zaczelm miec nerwy w poprzedniej pracy i zaczelo sie duszenie w klatce piersiowej i malo snu..potem zmienilam prace i przeszlo...teraz hormony mi buzuja i naprawde czuje, ze komus dzis przywale, wkurzyl mnie juz tata swoim mialczeniem rano i jak przyjedzie tu do sklepu to dostanie pocisk cos czuje, bo widzi, ze chodze nabuzowana to mi marudzi...na dodatek Tomek mial ostre starcie z mamusia przez tel wczoraj i sie skonczylo klotnia i to ostra i tez zaczelam sie niepotrzebnie wkurzac..ehh marze by isc na l4 i wylaczyc sie od wszystkiego, bo to oszalec moznaJest to prawda, że dziecko przejmuje nastroje matki. Były gdzieś badania na temat wpływu kortyzolu na dziecko w brzuchu i rzeczywiście stres ma wpływ na płód i po urodzeniu dzidziuś może być niespokojny. Wiem, że jest łatwo powiedzieć, ale spróbuj popracować nad swoją nerwowością. Jakieś metody uspokajające, liczenie, medytacja, coś co pomoze ci się zrelaksować.