Zapraszam do pilnowania 3-4 dzieci naraz, bo takie komentarze mnie zawsze do szewskiej pasji doprowadzają. Ludzie sobie nie zdają sprawy jak wygląda praca z... w najlepszym wypadku 10 dzieci na głowę. Jedno przybiega, bo boli paluszek, drugie płacze, bo tęskni za mamą, człowiek się nie rozdwoi. Łatwo jedynie takie osądy wydawać. Później się wszyscy dziwią, że jak dziecko jedynkę dostanie, to tacy rodzice nie ochrzanią swej latorośli, że się nie nauczyła, tylko z gębą na nauczycieli biegną. Grrrr!