reklama

Grudniowe mamy 2017

reklama
Do prowadzenia czy do usg polowkowego?

m3sx3e3k25iia4nv.png
Do usg połówkowego.
 
No właśnie... Perfidnie wykorzystuja bezradność. Też bym na to nie miała siły. Pamiętam jak się schowałam na 2 tygodnie do łóżka i nie miałam ochoty obcować z resztą świata. Na szczęscie teraz mamy zdrowe Bąbelki. <3

Ba! Nawet się pogodziłam już ze świtskiem który wczoraj dostałam. Po prostu szkoda mi nerwów i zdrowia Młodego. Ale emocje wczoraj mną zawładnęły straszliwie. Już jestem spokojna ^^ Zaciśniemy pasa i damy radę. ;)
Cieszę się, że jesteś spokojniejsza. Niestety z zusem każdy ma jakieś akcje. Nigdy na korzyść zwykłego człowieka. Masz rację, nie przejmuj się, spokój ważniejszy.
 
Ale jestem zla. Normalnie leżę i płacze. Byłam na zakupach z moim A. musimy kupić rzeczy córce bo w piątek jedziemy nad morze a ona wyrosła z większości jakoś dresow, bluzy. Kalosze i kurtka wiatrówka też musi byc. A on wielce zdziwiony, że wyrosla. Przecież kupowałam ostatnio. I obrażony na cały świat, że do sklepu musi iść. Poklocilam się z nim. Powiedziałam, ze nigdzie nie jade. Prawie nic nie kupilam. I jeszcze rozumiem że gdybyśmy kasy nie mieli ale to nie o to chodzi. A on zachowuje się jak bym sobie wymyśliła, że dziecko wyrasta z ubran. Nie mam już siły do niego. Położyłam się w sypialni i ruszę jak głupia że zlosci.

m3sx3e3k25iia4nv.png
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry