reklama
reklama
Ja pewnie po terminie jak i starszego mojego... ale o cesarke bede błagać chocby nie wiem co....
Ja pierwszego przenosilam tydzien, wiec do szpitala i oxy...corke dwa dni, samo sie zaczelo i to byl expresowy porod. A najmlodszego sobie olejkiem wywolalam przed terminem, rodzilam 25 godz no bo olejek wypilam a rozwarcia zero :D wiec tez oxy poszla w ruch, ale cesarki nie chcialabym i mam nadzieje, ze tym razem bez problemu bedzie sn :)
 
Ja pierwszego przenosilam tydzien, wiec do szpitala i oxy...corke dwa dni, samo sie zaczelo i to byl expresowy porod. A najmlodszego sobie olejkiem wywolalam przed terminem, rodzilam 25 godz no bo olejek wypilam a rozwarcia zero :D wiec tez oxy poszla w ruch, ale cesarki nie chcialabym i mam nadzieje, ze tym razem bez problemu bedzie sn :)
Podziwiam Cie. Ja mojego 2 tyg po terminie mialam wywolywanego. Poród 30 godzin. Nawet nie chcę tego wspominac... najgorsze jest to ze z wadą stopki się urodzil i zamiast radosci po tej mece byl ogromny strach i niepewność. Bardzo boje sie tych prenatalnych teraz 31 lipca bo ta wada jesli jest będzie widoczna prawdopodobnie na usg.
 
Jejku znowubyło mi hormony szaleją :(
Mlody jest w Angli, wczoraj byly wyslal mi co Dawid na tablicy narysowal...siedze i rycze, bo maly jest bardzo za tata i mimo, ze to twarda sztuka i nie pokazuje po sobie, to wiem ze mu cholernie ciezko tak zyc...tata tam, My tu..strasznie przezywa kazde wyjazdy, bo to sie wiaze z tym, ze nie widzi mnie lub jego po pare miesiecy :( jak to latwo mozna dziecku spieprzyc zycie poznajac niewlasciwego faceta :( okropny dzien, poryczalam sie i mam dość.
received_1640768109379380.jpeg
 

Załączniki

  • received_1640768109379380.jpeg
    received_1640768109379380.jpeg
    68,8 KB · Wyświetleń: 392
Jejku znowubyło mi hormony szaleją :(
Mlody jest w Angli, wczoraj byly wyslal mi co Dawid na tablicy narysowal...siedze i rycze, bo maly jest bardzo za tata i mimo, ze to twarda sztuka i nie pokazuje po sobie, to wiem ze mu cholernie ciezko tak zyc...tata tam, My tu..strasznie przezywa kazde wyjazdy, bo to sie wiaze z tym, ze nie widzi mnie lub jego po pare miesiecy :( jak to latwo mozna dziecku spieprzyc zycie poznajac niewlasciwego faceta :( okropny dzien, poryczalam sie i mam dość.
Zobacz załącznik 877767
Sabi bardzo dobrze Cię rozumiem... bardzo dobrze niestety.
 
Podziwiam Cie. Ja mojego 2 tyg po terminie mialam wywolywanego. Poród 30 godzin. Nawet nie chcę tego wspominac... najgorsze jest to ze z wadą stopki się urodzil i zamiast radosci po tej mece byl ogromny strach i niepewność. Bardzo boje sie tych prenatalnych teraz 31 lipca bo ta wada jesli jest będzie widoczna prawdopodobnie na usg.

Marta, a wiedzieliście wcześniej o tej wadzie stópki, czy dopiero przy porodzie?

Tez myśle o cc... Ciekawe co moj lekarz na to bo on przeciwnikiem jest...
U mnie poród krótki ale mega bolesny. Jak jestem wytrzymała na ból to ten byl nie do zniesienia po oksytocynie. Mlody urodzil się niedotleniony, siny a wody zielone w 39tyg :(.
 
Jejku znowubyło mi hormony szaleją :(
Mlody jest w Angli, wczoraj byly wyslal mi co Dawid na tablicy narysowal...siedze i rycze, bo maly jest bardzo za tata i mimo, ze to twarda sztuka i nie pokazuje po sobie, to wiem ze mu cholernie ciezko tak zyc...tata tam, My tu..strasznie przezywa kazde wyjazdy, bo to sie wiaze z tym, ze nie widzi mnie lub jego po pare miesiecy :( jak to latwo mozna dziecku spieprzyc zycie poznajac niewlasciwego faceta :( okropny dzien, poryczalam sie i mam dość.
Zobacz załącznik 877767
Tak czasami jest. Tak źle, tak nie dobrze. Jedni się kłócą o dzieci jak są na miejscu, inni są daleko ale chcą mieć większy kontakt. Ciesz się, ze mają super kontakt i ma gdzie jechać na wakacje. Młody tez na tym skorzysta. Moja psiapsiola prosi byłego by zabrał syna we wakacje chociaż na dwa tygodnie do siebie, to on nie ma czasu dopiero w październiku. Chłopak chodzi do szkoły i w październiku chyba wiadomo ze nigdzie nie pojedzie. I tak tatuś chce mieć kontakt z synem. Szkoda gadać.

Boziu, dziewczyny jak wasze mdłości? Macie jeszcze? Mnie meczy strasznie dzisiaj. Nie wiem, może to z wczorajszego przeżarcia :o choć rano było ok. Ale zastanawiam się czy nie wywołać wymiotów. Masakra normalnie :baffled:
 
reklama
Czasem mam takie cholerne przemyslenia..My dorosli ledwo sobie z tym radzimy,a co dopiero dzieci :( dobrze, ze jestem sama, bo wygladam jak spuchnieta swinka :(

Sabi na pewne rzeczy niestety nie mamy wpływu chodź byśmy chcieli. Czasami lepiej dla dziecko się rozstać niż miałaby patrzeć cały czas na to jak się "nie dogadujecie"...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry