reklama
reklama
@aga6 rodziła w Szczecinie i tu też tak szybko zawalili z łóżka, co oczywiście było świetne, bo doszłam do siebie niebywale szybko. Po 1 cc, wstałam chyba w okolicy 3 doby i to był dramat!
Ja w 2011 miałam w Szczecinie na pomorzanach cc. W piątek o 21.20 zrobili a w niedziele wyszłam na własne życzenie bo że stresu nie mogłam karmić piersią.
 
Śledzie, cos tam chyba o rteci wyczytalam... ale moze naciagane

Po cc dochodzilam do siebie baardzo dlugo. Dlugo.chodzilam zgieta w pol,nie moglam sie zwlec z lozka, maz mi musial e nocy podawać dziecko.do karmienia. Trwalo to 3 tygodnie. Wiec teraz nie nastawiam sie szczególnie optymistycznie
Mi kazali sie od razu prostowac, nie kulić, nie garbić i dzieki temu wlasnie tez bylo mi latwiej dojsc do siebie. W piatek rano mialam cc a wieczorem juz sama wszystko przy córce robiłam ;-) boleć bolało troche i ciągnęło ale do wytrzymania
 
Hej. Mi w poprzedniej ciazy (poronionej) lekarz powiedział, ze mam wybór co do rodzaju porodu-6 lat po cc. Moglam spróbować sn a mogłam cc. Byłam mega zadowolona. Poprzednie cc wspominam bardzo dobrze. Wstałam na następny dzien i sama opiekowałam się Małym już w szpitalu :) wiadomo, ze boli i chodzi się trochę zgietym, ale przed pójściem do szpitala miałam wizję, że ja tego nie przeżyje, a nawet jak to ból będzie nie do zniesienia. A tu takie miłe zaskoczenie... :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry