• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama
reklama
Co za dzień..nie mam już sił od rana na nogach dopiero ze szpitala wróciłam..miała być tylko rozmowa na temat cc..pierw rozmowa z osobą co będzie dawać znieczulenia,, potem rozmowa z położną..a że mała się mało ruszała I skurcze mialam to dali mnie pierw na ktg 30 min ale że mała mało się ruszała to kolejne 30 min..potem czekanie na usg po usg rozmowa z lekarzem no i już o 14 mialam wychodzić ale jeszcze mocz kazali do badania dać i ciśnienie zmierzyć.. Z moczu wyszły mi ketony i proteiny no to czekanie na pobranie krwi żeby zobaczyć co i jak . Pobrali krew no i 1,5 godz czekania na wyniki bo nie wiedzieli czy juz dziś cc robić...no masakra jakaś jestem wykończona .. Cc jednak jutro a ja niedawno do domu wróciłam ledwo żywa i z różnymi bólami
 
Kasia trzymam kciuki za jutrzejszy dzień
Wiesz z jednej strony dobrze że rib8a tyle badań. Moja dzisiaj też leniwa
Tak oczywiście że dobrze że robią badania ale czemu nie po kolei tylko w takich odstępach..Ważne że w domu jestem i jutro już po wszystkim będzie .. Mała będzie z nami..jak dobrze pójdzie to w sobotę wychodzimy do domu :D:D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry