reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Grudniowe mamy 2021

izka12

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Lipiec 2020
Postów
228
No mam wszystko identycznie jak Ty :) ja na też mam jakieś obawy jak muszę sama zostać z nim. Wczoraj byłam całkiem sama bo nawet rodziców na dole nie było to już miałam lekkie napady paniki ;) mam nadzieję że to minie i zacznę być super mama.

Jakich kropelek używasz ? Na u Ciebie z laktacja ?
Jejku, jak dobrze ze to czytam. Ja też boję się zostać sama x mała, boję się że sobie nie poradzę jak zacznie płakać. A mąż już do pracy w przyszłym tygodniu się wybiera. Psychicznie strasznie się czuję, często płacze. Wiem ze to hormony ale to uczucie takiej bezradności jest nie fajne. Do tego pogoda nie zachęca do wyjścia i to siedzenie w domu jeszcze dobija.
 
reklama

Sylwia92

Fanka BB :)
Dołączył(a)
21 Kwiecień 2021
Postów
450
Mój mały też tylnomorzu piersi zasypia, jak go odłożę to zaraz się budzi. Pokarmu mam nadal mało ;( już nie wiem co robić. Stosuje się do zaleceń, pije te wynalazki,.dużo wody, ściągam laktatorem a i tak jest mało. Boje się że już się nie rozkręci.

Mój synek zaczyna mieć problemy z brzuszkiem. Jak mu pomóc ? Co podawać ? Pręży się, robi się czerwony, zaczyna trochę płakać i ma twardy brzuszek. Czy to już kolki ?

@Sylwia92 cieszę się że u Was wszystko dobrze ❤️

@Sylwestrowa a doszłaś już kochana do siebie całkowicie ? Ja w sumie tak. Ale zmęczenie daje o sobie znać niestety. Całymi dniami w sumie jestem sama z Szymkiem, czasem mama mi pomoże i go przypilnuje. Czekam tylko aż maz z pracy wróci bo wtedy mam trochę czasu żeby odsapnac.

Co do męża to radzi sobie lepiej niż ja ....wstyd to przyznać ale tak jest. Ja tylko chce żeby mały zasnął , żebym mogła cokolwiek zrobić a w sumie i tak nic nie robię bo nas nim czuwam . Nie wiem kiedy mi to minie. Zamontowaliśmy nawet kamerkę nad łóżeczkiem żebym mogła go widzieć jak będę w kuchni czy łazience. Matka wariatka ...
U nas też wczoraj był problem z brzuszkiem. Trochę pomogło takie prostowanie i zginanie nożek do brzuszka, lekko przytrzymać i tak kilka razy. Wtedy dużo bączków puszczał.
Zastanawiam się czy to Mleko mm mu szkodzi czy Witamina D.

Myślę że wszytsko wam sie unormuje nabierzecie pewności i będziecie śmigać! Panowie zawsze działają logicznie i zadaniowo my kobiety zwłaszcza świeże mamusie działamy emocjonalnie i panikujemy.
Ja powiem szczerze że czuję sie bardzo dobrze. Jest osłabienie oczywiście ale jakoś mi się tak wszytsko chce uporządkować ogarnąć. Dziś nawet ciasto upiekłam bo mają rodzice wpaść. Maz oczywiście staje na wysokości zadania. Biega po zakupu gotuję obiady, zajmie się małym. Wczoraj jak ja już padłam do 3 go usypial. Jakoś nam to idzie oby tak dalej
 

Sylwestrowa

Fanka BB :)
Dołączył(a)
31 Październik 2021
Postów
961
Tylko jedno wtrace - nie ma malowartosciowego pokarmu, nie wiem dlaczego ciągle funkcjonuje ten mit i zaprzepaszcza szanse na karmienie wielu mamom :( polecam kontakt z dobrą CDL, mi uratowała kp :) oczywiście jeśli chcesz karmić piersią, bo przecież nie musisz! :)
Dla mnie kp to była trauma przy pierwszym dziecku, teraz jest dużo lepiej, ale też czasem mam ochotę dać butle! :)
Mam średnie wyniki morfologii (zwłaszcza płytki krwi), braki w witaminach, anemię i waga mi ciagle spada, wiec dla dobra mojego odradzano mi karmienie piersią. A i zapewne mały miałby słaby pożytek z mojego mleka.
 

Isanaa

Fanka BB :)
Dołączył(a)
9 Kwiecień 2021
Postów
833
Tylko jedno wtrace - nie ma malowartosciowego pokarmu, nie wiem dlaczego ciągle funkcjonuje ten mit i zaprzepaszcza szanse na karmienie wielu mamom :( polecam kontakt z dobrą CDL, mi uratowała kp :) oczywiście jeśli chcesz karmić piersią, bo przecież nie musisz! :)
Dla mnie kp to była trauma przy pierwszym dziecku, teraz jest dużo lepiej, ale też czasem mam ochotę dać butle! :)
No właśnie jak to jest z tym małowartościowym pokarmem?? Ja karmie tylko piersią i mój syn je nawet co godzinę. Po prostu jak marudzi to daję mu pierś i jest spokój. Moja znajoma mówiła, że to dlatego, że dziecko się nie najada i powinnam mu dać MM, bo będzie mi tak wisiał na cycku i się złościł i że pewnie mam za rzadkie mleko, którym sie nie najada.
 

margola29

Fanka BB :)
Dołączył(a)
28 Kwiecień 2021
Postów
947
No właśnie jak to jest z tym małowartościowym pokarmem?? Ja karmie tylko piersią i mój syn je nawet co godzinę. Po prostu jak marudzi to daję mu pierś i jest spokój. Moja znajoma mówiła, że to dlatego, że dziecko się nie najada i powinnam mu dać MM, bo będzie mi tak wisiał na cycku i się złościł i że pewnie mam za rzadkie mleko, którym sie nie najada.
Jejku jakie zabobony z czasów kiedy uważano że cukier krzepi. Ja daje cycka nawet i co pół godziny jak dziecko ma taką potrzebę. Karmienie piersią dla takiego malucha nie ma tylko funkcji najedzenia się, ale również potrzeby bliskości, złagodzenia bólu, naturalnego pozbycia się rozwijającej się infekcji. Dziecko samo sobie wytwarza taką ilość pokarmu jaką potrzebuje. Z czasem dziecko jak zaczyna się interesować bardziej otaczającym je światem karmień jest mniej. Tak jak w ciąży dziecko wysysa z matki wszystko co potrzebuje i idzie to w pierwszej kolejności do dziecka, a nie do matki. Lepiej takich bzdur nie słuchać i poczytać mataje lub pogadać z cdl. Babcia mojego męża też kiedyś zrobiła mi taką agresywna pogadanke przy pierwszym dziecku o kp najbardziej skupiając się na moich małych piersiach i nie możności zamieszczenia w nich pokarmu. Rzeczywiście po jej wizycie to miałam problem z karmieniem , bo nerwy i płacz zrobiły swoje. To też nie jest tak, że uważam mm za jakieś zło, bo sama od 6 miesiąca karmiłam starszego mm, ale bez sensu niszczyć dobre kp, przez jakieś przesądy.
 

olka11135

Fanka BB :)
Dołączył(a)
11 Wrzesień 2021
Postów
2 417
No właśnie jak to jest z tym małowartościowym pokarmem?? Ja karmie tylko piersią i mój syn je nawet co godzinę. Po prostu jak marudzi to daję mu pierś i jest spokój. Moja znajoma mówiła, że to dlatego, że dziecko się nie najada i powinnam mu dać MM, bo będzie mi tak wisiał na cycku i się złościł i że pewnie mam za rzadkie mleko, którym sie nie najada.

Zmień znajomą ;)

Polecam z całego serduszka, jeżeli ktoś chce KP :)


 

KatJak

Fanka BB :)
Dołączył(a)
14 Maj 2020
Postów
1 813
Jejku, jak dobrze ze to czytam. Ja też boję się zostać sama x mała, boję się że sobie nie poradzę jak zacznie płakać. A mąż już do pracy w przyszłym tygodniu się wybiera. Psychicznie strasznie się czuję, często płacze. Wiem ze to hormony ale to uczucie takiej bezradności jest nie fajne. Do tego pogoda nie zachęca do wyjścia i to siedzenie w domu jeszcze dobija.
No niestety ... Może minie nam z czasem. Teraz jest weekend więc mąż jest ze mną i od razu lepiej... Ja najbardziej się boje ze jak nie daj Boże coś się stanie to spanikuje i nic nie zrobię.
U nas też wczoraj był problem z brzuszkiem. Trochę pomogło takie prostowanie i zginanie nożek do brzuszka, lekko przytrzymać i tak kilka razy. Wtedy dużo bączków puszczał.
Zastanawiam się czy to Mleko mm mu szkodzi czy Witamina D.

Myślę że wszytsko wam sie unormuje nabierzecie pewności i będziecie śmigać! Panowie zawsze działają logicznie i zadaniowo my kobiety zwłaszcza świeże mamusie działamy emocjonalnie i panikujemy.
Ja powiem szczerze że czuję sie bardzo dobrze. Jest osłabienie oczywiście ale jakoś mi się tak wszytsko chce uporządkować ogarnąć. Dziś nawet ciasto upiekłam bo mają rodzice wpaść. Maz oczywiście staje na wysokości zadania. Biega po zakupu gotuję obiady, zajmie się małym. Wczoraj jak ja już padłam do 3 go usypial. Jakoś nam to idzie oby tak dalej
Cieszę się że u Ciebie ok :)
Ale z tym podnoszeniem nóżek to faktycznie działa bo mąż tak zrobił i też pomogło.
 

IdaLea

Fanka BB :)
Dołączył(a)
12 Maj 2021
Postów
1 247
Mam średnie wyniki morfologii (zwłaszcza płytki krwi), braki w witaminach, anemię i waga mi ciagle spada, wiec dla dobra mojego odradzano mi karmienie piersią. A i zapewne mały miałby słaby pożytek z mojego mleka.
U Ciebie to wskazanie zdrowotne w takim razie - dziecko nawet przy słabej kondycji matki weźmie co najlepsze ;) dlatego absolutnie nie oceniam tego czy kp jest dla Ciebie dobre czy nie, czy chcesz karmić czy nie, tylko stwierdzenie o malowartosciowym pokarmie, bo to akurat jest średnio prawdziwe :) podobnie jak zaleznosc koloru mleka i jego wartości odżywczych.
Przy synu (wcześniak z 30 tc) usłyszałam milion rad i teorii na temat kp - że moje mleko to lekarstwo i MUSZĘ karmić (przed porodem nie chciałam), że nie mogę karmić, bo mały za słabo przybiera (byłam kpi), że moje mleko jest małowartościowe, bo mało jem albo że małego boli brzuch, bo przecież źle jem. Siedziałam i ściągałam laktatorem te marne mililitry, karmiłam godzinami z butelki, Prz stawiałam w międzyczasie do cycka i płakałam przy tym z synem bo kompletnie nie czaił kp, a ja przecież MUSZĘ bo mm go skrzywdzi. Mając wtedy tę wiedzę i luz, jaki mam teraz na pewno uniknelabym tego stresu i wiecznego poczucia winy, że robię coś nie tak i że moje mleko jest małowartościowe ;)
Obecnie też bywa różnie, mała od tygodnia wisi co 5 minut w dzień na cycku, co jest lekkim utrudnieniem przy 4-latku w domu, który wymaga też uwagi (nauczyłam się ją karmić chodząc, czy gotując obiad ;) ), co wskazywałoby wg niektórych że się nie najada, za to w nocy śpi po 5 godzin i wcale nie budzi się z wrzaskiem (moje cycki za to tak, wybuchają) - po prostu potrzebuje bliskości, często daje jej też smoczka (bo kiedy tak je ciągle, to mocno ulewa i nie jest to dla niej zbyt przyjemne). Teraz też kształtuje się jeszcze laktacja, dziecko reguluje sobie ilość pokarmu, ma też większe potrzeby, a w cycku czasem jest mniej, czasem leci za wolno i dlatego tak wisi, czy denerwuje się - później jest zazwyczaj łatwiej :)
Także znowu powtórzę, że wszystko jedno jak się karmi, bo każda mama robi wszystko co najlepsze dla dziecka, ale takie mity mogą niejedna wpędzić w poczucie winy i mimo chęci do kp, to udaremnić.
 

Bakuś

Aktywna w BB
Dołączył(a)
14 Kwiecień 2021
Postów
79
Mysle, ze to ostatnie zdanie wszystko idealnie podsumowuje. kazda mama chce dla swojego dziecka jak najlepiej to normalne, ale dziewczyny pamietajcie przy tym wszystkim tez o sobie. To, ze urodzilysmy tak czy inaczej, karminy tak czy inaczej nie robi z nas gorszej lub zlej matki. Kazda ciaza jest inna, kazda z nas jest inna, kazde dziecko jest inne, kazdy z nas potrzebuje czegos innego. Nie pozwolmy sobie na glupie docinki, komentarze, dogryzanie. Nikt za nas zycia nie przejdzie. Dla dobra naszej psychiki musimy sobie uswiadomic, ze dla tego malego czlowieka jestesmy idealna, wymarzona mama.
 
reklama

Isanaa

Fanka BB :)
Dołączył(a)
9 Kwiecień 2021
Postów
833
.
Zmień znajomą ;)

Polecam z całego serduszka, jeżeli ktoś chce KP :)


Super artykuły
 
Do góry