ja ogólnie od wielu lat mam duże problemy z torbielami (po kilka/kilkanaście na każdym jajniku), dlatego co pół roku robię USG. Ostatnie było w lutym i dr powiedziała, że to już w sumie endometrioza i będzie mi coraz ciężej zajść w ciążę z każdym miesiącem. Tymczasem zaszliśmy przy drugim cyklu starań

Ale wracając do rzeczy - uspokoiła mnie, że torbiele "tylko" utrudniają zajście, natomiast nie wpływają w żaden sposób na płód i ciążę. Co więcej, powiedziała, że zazwyczaj w ciąży znikają, więc jest ona jakby lekarstwem. Ale widzę wyżej w komentarzu, że jednak różnie bywa. Jak będę za 2 tyg. po USG TV to dam znać, czy faktycznie maleją.