Ja robilam prenatalne za darmo z unii europejskiej. 1 prenatalne test pappa z krwi plus usg. Lekarz robi wywiad, ktora ciąża, ile lat, czy w rodzinie choroby jakieś itp. wpisuje to w ten swoj system potem dodaje wyniki z pappy i mu wychodzi prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z 3 wadami. No i teoretycznie tu moze wyjsc wszystko, a usg swoje pokazuje. Dlatego ja mam takiego stresa. W 1 ciąży prenatalne 1 ok mi wyszlo, ale mojej siostrze juz wyszedl zespol downa 1:26. No i wtedy lekarz proponuje amniopunkcje lub testy platne jak nifty. U mnie na 2 prenatalnym wyszly torbiele w mozgu u syna (19 tydzien ciąży) i tez mialam propozycje amniopunkcji (dodam, że lekarz wspomnial o zespole Edwardsa, ale usg wychodzilo dobrze mimo torbieli - 2 tygodnie wyjete z życia). Po 2 tygodniach na ponownym usg torbiele sie zmniejszyły, ale zostaly z synem do porodu. Koniec koncow nikt nie wiedzial, a i tak urodził sie z choroba genetyczną, która sie objawila w 7 tygodniu życia. Także wiem, że nie podejde na spokojnie do prenatalnych - za duzo juz z nimi przeszłam.