To ja nie wiem już nic ... Niby coś tam mam koło prawego jajnika i może dlatego .. Ciężko mi cokolwiek stwierdzić ..Kurcze dziwne.. u mnie pęcherzyk dopiero byl widoczny w 5 tyg 5 dniu ...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
To ja nie wiem już nic ... Niby coś tam mam koło prawego jajnika i może dlatego .. Ciężko mi cokolwiek stwierdzić ..Kurcze dziwne.. u mnie pęcherzyk dopiero byl widoczny w 5 tyg 5 dniu ...
ja mam 180 wzrostu i ostatnio jak się ważyłam to było 84. Teraz boję się myśleć ile, bo już mam wrażenie, że spuchłam. A same cycki to chyba po +2 kg na jedenZaczynamy z podobna wagadziś się zastanawiałam czy na USG się przebija przez mój tłuszcz na brzuchu żeby było coś widać ;p
A jaki ten kwas foliowy bierzesz? Ja na początku brałam kwas foliowy Solgar, ale strasznie źle się po nim czułam i go odstawiłam. Może znów zacznę i zobaczę. Też mam mutację MTHF.Też biorę femibion, dodatkowo kwas foliowy 5mg ze względu na mutację MTHF
Acidum folicum Hasco 5mg, preparat na receptęA jaki ten kwas foliowy bierzesz? Ja na początku brałam kwas foliowy Solgar, ale strasznie źle się po nim czułam i go odstawiłam. Może znów zacznę i zobaczę. Też mam mutację MTHF.
W zeszl tygodniu miałam takie ciągnięcie w jednym boku i bolało mnie wieczorami ale temu że intensywnie pracowałam, w tym tygodniu trochę odpuściłam i nie pracuje ponad siły więc nie boli.Ech, wieczory są najgorsze jeśli chodzi o ból, plecy mintaj wtedy dokuczają i dolegliwości kłujący ciągnące tez właśnie głównie wieczorem czuje... Tez tak macie, czy mam się niepokoić, ze tylko wieczorami czuje te bóle?
Kochana, ściskam Cię mooocno, nie wiem jakbym się czuła w Twojej sytuacji nie wiem co bym zrobila jeśli chodzi o prace, raczej bym powiedziała jaka jest sytuacja. porozmawiaj na pewno z mężem o tym, poszperajcie w intercecie jak to jest z pracą i ciążą Zanim powiesz pracodawcy. Rozumiem Twoje zdenerwowanie tą sytuacją i przytulam do serca, wierze, ze będzie dobrzeTak sobie Was czytam i chyba trochę Wam zazdroszczę tej radościPragnęłam maleństwa przez kilka lat...20 miesięcy starań i zaczęłam sobie w końcu tłumaczyć, że nie potrzebuje dzieci do szczęścia... Zrobiłam plan na ten rok, powoli realizacja i nagle z planu nici, mimo pracy w zakładzie już 2,5 roku kończę umowę w maju (10tydzien) ... Nie mam pojęcia, czy pogadać uczciwie, czy się ukrywać
praca w dużej części fizyczna...niby pracuje z mężem i wiem, że będzie robił wszystko, żeby mnie odciążyć ale co ? Nagle ja Zosia samosia dam radę dźwignąć, będę czekać na męża ?
I że niby nikt się nie domyśli ? A co jak będą mdłości ? Mamy takie smrodki czasami, że już się boję
i jak tu się cieszyć ciążą
Wiem, że jak kiedyś zobaczę bijące serduszko to rozłoży mnie na łopatki ale teraz jestem tym wszystkim podłamana...i pewnie hormony robią swoje
dzisiaj beta 1830, także krasnoludek rośnie