Ja wczoraj tez sie popłakałam wieczorem. A dzis mnje wkurzyla przyjaciolka, ktora powiedziala mi, że przed ciążą też byłam wiecznie wkurzona. A ja mam po prostu dość mieszkania z teściami, a sądząc po tym jak mój mąż do tego podchodzi, to zostanę tu do śmierci... bo on mówi że chce, ale nic z tym kierunku nie robi.No ja też jakaś zadowolona nie jestem. Wszystko mnie irytuje, płacze po kątach...![]()