• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudniowe mamy 2026

reklama
Ja po biochemie byłam u lekarza w mojej przychodni. Raczej nie ma on żadnych opinii w internecie, a był ordynatorem powiatowego szpitala 😅 Więcej do gościa nie idę. Nie dość, że wyglądał dziwnie (starszy pan z kitlem rozpiętym spod którego wystawał siwy dywan), to jeszcze W ŻYCIU nie miałam tak bolesnego USG dopochwowego. Będę gościa omijać szerokim łukiem, ale w przychodni pracuje też lekarka, która z kolei ma sporo pozytywnych opinii, stąd to rozważam. Mój prywatny lekarz to anioł, nie człowiek, ale mam do niego na pewno dalej...
Hmm wiesz. Myślę że możesz iść i spróbować, zawsze najwyżej sobie wrócisz prywatnie. Jednak jak zapali Ci się czerwona lampka to wiesz. U mnie w 20 tc powiedziała że ciaza powoli się zatrzymuje i żebym nie nastawiała się że będzie dobrze. Poszłam prywatnie i wszystko ok. A na sam koniec ciąży wysłała mnie na ktg do szpitala, tam ktg było ok, ale zrobili mi jeszcze USG i wyszło że nie miałam już wód płodowych (mi nie odeszły). No i było zdziwieni że jak i od kiedy i czemu lekarz tego nie kontrolował. Od razu miałam wywoływanie porodu. Więc teraz chce dla spokoju chodzić prywatnie.
 
masakra czytać że macie takie przeżycia z lekarzem na NFZ :(. Ja pierwsza ciąże prowadziłam na NFZ i teraz też będę. Lekarz super, usg co wizytę, monitor przechylony w moją stronę więc wszystko widzę i mogę też dopytać. Często jest opóźnienie, ale to wynika z jego dokładności. Zrobił mi nawet USG 3D i miałam zdjęcie twarzyczki :)
Za to jak wylądowałam raz na izbie gin i trafiłam na polecanego lekarza do którego są kolejki na priv, byłam tak zniesmaczona i zła. po tej akcji jestem pewna że w życiu do niego nie pójdę 😅
Super, że masz dobre doświadczenia ze swoim lekarzem na NFZ. Też nie chcę się uprzedzać, ale wiadomo jak to jest przy pierwszym. Nie wie się nic 😂
 
A jak Wasze brzuszki? Ja masakra, jestem taka wzdęte że jeszcze nie byłam na pierwszej wizycie a już mnie cisna spodnie wszystkie 🫣
Nie wspominając ze dziś mało co zjadłam bo krótko mówiąc, nic nie podchodzi, to jak zjadłam pół miski zupy to myślałam że jelita mi wybuchną, a brzuch to miałam jak w 6 miesiącu. Czuć że te jelita nie pracują jak powinny 😒
 
Hej dziewczyny chciałabym do Was dołączyć . Po pięciu latach intensywnych starań badań i nawet umówieniu się na wizytę kwalifikacyjną invitro udało mi się zajść w ciążę . Termin według aplikacji 21-22 grudzień tuż przed moimi urodzinami. Aktualnie wyczekuję wizyty u lekarza którą mam za tydzień w piątek. Miałam iść omawiać co dalej a tu przyjdę już z pozytywną beta . Aktualnie czuję się jak gowno 🤣 ciągle jestem zmęczona nie mam apetytu i mam wrażenie pełności . Na razie nic więcej mi nie dokucza i oby tak zostało jak nie to i tak zniosę wszystko no tak długo czekałam na ten moment. To będzie moje pierwsze dziecko 👶🏼
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry