reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Witajcie!!!;-)

Ja właśnie gotuję sobie fasolkę, jeszcze 5 minut i bedzie dobra, tak więc postanowilam coś napisać to mi ten czas szybciej zleci:-)

Dzisiaj tak fajnie deszczowo...ufff, mały odpoczynek od upałów.

Taką ulgę czuje po tej wczorajszej wizycie, nie wiem jak to napisać ale ostatnio przestałam wierzyć, że mam w brzuszku maleństwo...ale jak je znowu zobaczyłam to juz wiem!!!
Myślę, że to taka reakcja po tym moim poronieniu, boję się, że to się znowu stanie i wolę myśleć, że tam w brzuszku nic nie ma. Dobra ale nie ma co wspominać.....tamto minęło.........
Teraz cieszmy się z naszych brzuszków:-D
Idę po fasolkę, papapaa:happy:
 
reklama
dota smacznego.

Cos tu dzisiaj pusto i cicho...
A ja jakaś smutna jestem, jakiś dołek mnie złapał, ale to temu że weekend sie zbliża...:-( A mnie samotnie spędzone weekendy właśnie rozwalają..:-( a jeszcze jak zobacze opis byłego na gg typu "weekend na wiosce udany :)" to mnie szlag trafia:wściekła/y: Specjalnie to robi, żeby mi ciśnienie podnieśc i co najgorsza mu sie udaje:-(
 
Ataata u mnie też dołek dzisiaj , bo sesjie zaczynam dzisiaj a wogóle się nic nie uczyłam praktycznie:wściekła/y::zawstydzona/y::-( bo lenia miałam i poprostu nie miałam ochoty :no: nie lubie się uczyć :wściekła/y: i dzisiaj , jutro i pojutrze bede tego efekty:zawstydzona/y: Dzisiaj zaczynam maraton egzaminacyjny , dzisiaj jeden egz , jutro drugi a w niedziele 3 naraz:shocked2::wściekła/y::wściekła/y: najchetniej bym wogóle na nie nie szła , u mnie jak już zacznie się wiosna, lato ciepełko to wiedze wakacjie i o nauce ani myśle:dry:
 
Dotliczka trzymaj się i pozdawaj te egzaminy co byś sobie potem nie zawaliła. Ja niestety musiałam zrezygnować ze studiów bo życie mi mocno dało w kość i teraz troszkę mi żal i wstyd bo jedyna z szóstki rodzeństwa będę bez wyższego wykrztałcenia:-(
 
Myślę, że to taka reakcja po tym moim poronieniu, boję się, że to się znowu stanie i wolę myśleć, że tam w brzuszku nic nie ma. Dobra ale nie ma co wspominać.....tamto minęło.........



Widzę że jesteś w takiej samej sytuacji jak ja. Ja się cholernie boję i nie ma dnia bym nie myślała że znów się tak stanie. Ciągły strach
 
dotaZ ale pocieszające dla mnie jest to że przed Stasiem też straciłam maleństwo a Staś urodził zdrowy i piękny:-) i dlatego wierzę że i tym razem tak się stanie:tak: I tobie też tego życzę
 
Doticzka trzymaj sie, dasz rade :tak:

Weroniczka ja też niemam wyższego, ale jakos mi z tego powodu nie jest wstyd:blink:

Dobra ja spadam bo mam mega doła...:-(
papa
 
witajcie

prosze sie nie dolowac

Dotkiczka...swietnie cie rozumien, sama mialam sesje..i zlapalam takiego lenia ze przelozylam egzaminy na wrzesien...zatanawiam sie tylko czy len mnie opusci :blink:
Viki...przyjemnych wakacji
ciesze sie dziewczyny ze usg wypadlo pomyslnie...uwazajcie na siebie i maluchy
Ataata...domyslsm sie ze cie wkurzaja opisy, sprobuj olac

a ja wczoraj juz sie nie odzywalam bo przezylam straszna przygode..mielismy ypadek samochodowy...ja, mala i moj maz...cale szczescie ze nic sie nam nie stalo. jakos koles stal samochodem na drodze bez swiatel i nic nie robil tylko stal, a my bylismy spory kawalek od niego a ten nic. moj maz wlaczyl kierunek i zjechal na lewy pas zeby go ominac i jak byl przy nim to ten waaczyl kierunek w lewo i skreca, odbilo nas i wyladowalismy w rowie...normalnie myslalam ze go zabije, tak sie zdenerwowalam i caly dzien praktycznie przy samochodzie stac i spisywac, ogladac...normalnie szok...teraz jestesmy uziemieni a ja musze bywac w lublinie i nie wiem jak ja z mala dam rade busem jezdzic. najwazniejsze to to ze nic sie nam nie stalo
 
Dzieki Weroniczka....tak ciężko o tym zapomnieć i ciężko tez uwierzyć, że bedzie dobrze...
Takie doły zaczynam łapać, to przez ta pogodę chyba....

:-)
 
reklama
asmodis dobrze że nic wam nie jest. Ja to się boję jeździć autem bo takie palanty teraz kierują że strach. Już kilka razy z mężem cudem unikneliśmy wypadku przez takich palantów
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry