Magda_lenka
Mamusia Wiktorka
hihi (gdyby wiedział że to pisze
) dwa dni temu poprosiłam K. żeby mi przyniósł smoczek z torby i powiedziałam że jest w którejś kieszonce. K. szuka szuka i woła wściekły że nie ma, ja mu mówię że jest niech dokładnie poszuka. Przyszedł stwierdził że nie ma. Musiałąm sama sobie wziąć- oczywiście zaraz znalazłam. A K."ciekawe gdzie był" a ja na to że w bocznej kieszonce...i nie uwierzycie co się stało - powiedział: "nie mówiłaś że są boczne kieszonki" i się obraził..wyszedł z domu 




normalnie nawet nie wiecie w jakim szoku byłam. CO ZA DIECKO !
) dwa dni temu poprosiłam K. żeby mi przyniósł smoczek z torby i powiedziałam że jest w którejś kieszonce. K. szuka szuka i woła wściekły że nie ma, ja mu mówię że jest niech dokładnie poszuka. Przyszedł stwierdził że nie ma. Musiałąm sama sobie wziąć- oczywiście zaraz znalazłam. A K."ciekawe gdzie był" a ja na to że w bocznej kieszonce...i nie uwierzycie co się stało - powiedział: "nie mówiłaś że są boczne kieszonki" i się obraził..wyszedł z domu 




normalnie nawet nie wiecie w jakim szoku byłam. CO ZA DIECKO !
jakos nie ma stalego podzialu obowiązków, ale co jest do zrobienia to staramy sie tym dzielic aby jak najwiecej czasu moc spedzac razem .
dzielna jestes i trzymaj tak dalej




no i wtedy to bylo podwójne piekło....