• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

sylwia ja bym ci z chęcia trochę słońca oddala szczególnie ze strony salonu bo grzeje niemiłosiernie:-D

wiecie co ja się tak zastanawiałam nad tym słoneczkiem wlaśnie że chyba w takie upały nienajlepiej wychodzić z takimi maluchami fajnie jak jest słońce ale w słuńcu tu jest 42 stopnie wiem że jest mniej ale 30 stopniowy upał to chyba za dużo dla takiego brządąca więc ja ograniczam dziś spacerek do max 2 h i to po popołudniu

zawsze jak są takie upały to w Tv mówią żeby osoby starsze i małe dzieci lepiej w taki upał w domu zostały mały i tak już prawie nie je w ciągu dnia za to pije hektolitry wszystkiego

a teraz znalazł sobie nową zabawę nauczył się właczać pozytywkę i cały czas gra teraz :-D
 
reklama
Grzechotka no właśnie oglądałam pogodę:crazy::crazy::crazy::crazy: Pewnie jak ja pojadę do PL w lipcu to będzie zimno kurde śnieg jeszcze najlepiej niech spadnie:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Niesprawiedliwosc:-(:-(:-(
A spacer to mi sie też wydaje że najlepiej to poi 16:tak::tak: Teraz to tylko będzie się męczyc:tak:
 
Witajcie :tak:

Najważniejsze:
DUUUUŻA BUŹKA OLIŚKU, STO LAT i DUŻO ZDRÓWKA
życzą BBciocia i Wiktorek

Ale czadowa pogoda co nie :-D
Nic tylko sie byczyć w słońcu ;-)

Poszłam sobie wczoraj kupić okulary przeciwsłoneczne. Ale ja to z innej epoki jestem :-) Bo mówię wydam każde pieniądze ale musza być najlepsze i najdroższe..myśląc że te najdroższe to góra 200zł..o naiwności. Aż mnie ścięło ja ceny zobaczyłam :szok: No i kupiłam sobie takie podchodzące pod 200 zł ale wcale nie najlepsze i najpiękniejsze. K. wręcz powiedział że nijakie i może miał rację ale raz że mnie okulary nie pasują a dwa nie chodzi o to żeby ładnie wyglądać tylko żeby jak krecik nie chodzić po tym słońcu :tak:
No i mam w końcu dobre okulary :-)

Ewedia moja mama tak samo robi - tylko Wiktor kwęknie to już na rączki bo ona nie może słuchać jak on się żałośnie skarży ech.
A Twoja mama to pewnie potrzebuje troche więcej czasu żeby przywyknąć do sytuacji, w końcu co tłuką do głów w TV to zostaje.
Grzechotka to moja teściowa w ogóle nie słucha co do niej mówie jak ma Wiktora na rękach to jakby klapki jej ktoś założył :wściekła/y: ciężko będzie.
Ja zacznę robić samodzielne dania po 6 miesiącu i myślę że będę dawac oliwę, bo do masła nie mam zaufania, a po za tym mamy zakazane białko krowie.
Ja też mam nasłonecznione całe mieszkanie - wszystkie okna od południowego zachodu więc jak tylko się zaczyna słońce nie odsłaniamy okien, bo byśmy się ugotowali.
No i my spacerujemy przed 11 i po 17. takie słońce jest nie wskazane!
Elcia, biedna Oliwcia i Ty. A T. się nie przejmuj - najlepiej im siędzieć z boku, nic nie robić tylko kometowac i docinkami rzucać :wściekła/y:
Baśka, mimo że u nas nie bylo kolek K. też uspakajał Wiktorka przysiadami :-) bo gdzieś usłyszał od znajomych że to bardzo pomaga i pomagało :tak:
Ach Weroniczka jesteś! :-)
Kasia usprawiedliwiona.

Halooooo Asmodis, Anetka, Aneczka, Soida, Ewa, Viki, Agatko, Belka hop hop nie ukrywajcie się !

 
eeeeeeeeeeeeeeee yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy kmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm m fiuuuuuuuuuuuuuuuu fiu fiu ktoś tu do mnie coś mówi:laugh2:
jeszcze nie zrobiłam
 
Witajcie ciotki:-D

A my po spacerku...w pogodzie pokazują 21 stopni w Gdańsku, ciekawe gdzie??? i w jakim Gdańsku...niby jest ciepło, słonecznie ale jak zawieje to masakra....
Mój Krzysio w wózku robił brrrrrr....tak biedakowi wiało....

Ja też mam ambitne plany robienia obiadków...no pare razy zrobiłam sama....ale w wakacje już bede gotowała:tak:Tak myślałam bede dawałam małemu na zmianę raz kupione jedzonko raz ugotowane...Mi lekarka poleciła oliwę....bo z tym masłem to róznie bywa.

No właśnie Grzechotka, Weroniczka co tam u Was???:confused:

Zapomniałam: Buziaki dla naszego Olisia!!!!!!!!!!!!:-):-):-)
 
Grzechotka Ty się nie wygłupiaj, tylko rób ten test. My tu naprawdę wszystkie czekamy z niecierpliwością na wynik.
Wszystkie Miśki zapadają w sen zimowy, a mój to chyba zapadł w letni. Jak zasnął o 10 to śpi do tej pory. Kurczę, a ja na zakupy muszę iśc bo chcę dziś ugotowac coś specjalnego z okazji wczorajszego święta naszego. Miałam wczoraj ale moje kochanie jak wróciło z pracy to wyglądał jak 7 nieszczęśc, załapał jakieś przeziębienie, więc postanowiłam to przesunąc na dziś. Nafaszerowałam go na noc lekami i już się trochę lepiej czuje, ale oczywiście do lekarza nie, praca ważniejsza. W sumie ja też tak robiłam hahaha.
Trzymam kciuki za wszystkie mamusie, które będą gotowac swoim pociechą. POWODZENIA
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry