witajcie kochane, ale sie za wami stesknilam!!!
dziekuje za zaproszenia..Magda lenka..tobie za wadomosc
nie pisalam bo jakos nie mialam czasu, caly czas urwanie glowy.
ja juz po sesji uff, wiec mam wakacjie. troche porobie cos przy pracy magisterskiej, a tak to bede odpoczywac;-)
troche sie u mnie dzialo.
Eryczek mial zapalenie oskrzeli (dobrze, ze na szpitalu sie nie skonczylo), dostawal antybiotyk w syropie, ale to nic nie pomoglo wiec musial biedak dostawac zastrzyki. dzieki temu szybko powrocil do zdrowia. najciekawsze jest to, ze nie byl marudny, bawil sie jakby nic....silny jest ;-)Eryczek...wlasnie dzis dostal pierwszy sloiczek juz nie rozdrobnionego jedzonka...ciezko bylo, mam nadzieje ze jakos sie przestawi
Ninka tez sie przeziebila, ale tylko na tym sie skonczylo, ale to tak jest jak jedno dziecko jest chore to pozniej drugie. nie bylo by tej sytuscji gdyby moj szwagier nie przysylam do mojej tesciowej swojego chorego dziecka...i dzieki temu mialam szpital w domu.Ninka..to maly rozrabiaka, robi sie straszna, nie wiem co sie z nia dzieje. nie chce jesc, wszystko jest na "nie"..mam nadzieje ze jej to minie
z tesciami tak sobie. nadal promuja swojego najmlodszego synka. on wie jak ich podejsc, a moj maz. nauczyl sie ze trzeba samemu pewne rzeczy zdobywac...zgadzam sie z nim ale czasami nie stac nas na wszystko. dowiedzialm sie ze jego brat dostal 5000 zl na meble do mieszkania.(nareszcie sie wprowadzili po 3,5 roku)...a my nic, nie wiedzielibysmy nic o tym ale tesc sie niechcacy wygadal a tesciowa sie wsciekala, ze my wiemy...zycie...najsmieszniejsze jest to, ze juz wczesniej dostali kase na meble i ja przewalili, ale co tam..najmlodszy synek moze wszystko. my jak mowilismy o meblach kuchennych to tesciowa powiedziala, ze zna fajny sklep z tanimi i mozemy sobie na raty cos znalesc...szlak mnie trafil..nas ma stac na wszystko a tamten dostaje...niestety to maz. musi powaznie z nim porozmawiac. bo ja powiedzialam, ze nie bede wykladac w mieszkanie ktore nie jest tylko jego wlasnoscia a takze jego brata, wszyscy przyjezdzaja i uzywaja a jak sie zepsuje to my musimy kupic lub naprawiac.
nie licze tego, ze jego brat dostal sprzety do mieszkanka.
t tesciami slabo sie uklada. dowiedzieli sie ze taka sytuacjia mi nie odpowiada i maja zal (dziwne, chyba mysleli ze bede sie cieszyc ze moge tu mieszkac a wszyscy przyjezdzaja kiedy chca i ukladaja, przestawiaja jak chca rozne rzeczy-pomylka z ich strony)
na uczelni tylko jeszcze jeden rok, jak sie ciesze bo nie chce mi sie juz
pozdrawiam Was, postaram sie teraz czesto zagladac...mam wakacje wiec czasu wiecej