reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

No właśnie w małżeństwach jest kryzysowo przez jakiś czas po pojawieniu się dzidzi. Może te nasze dziady zazdrosne czy co... ???? Wcześniej mieliśmy dla siebie ful czasu a teraz cały ten czas pochłania dziecko... :tak: Ale to przecież owoc miłości...
No nic Weroniczka ma rację. Musimy przetrwać pewne sprawy.

To się Weronia bardzo cieszę że było bardzo miło :-) i życzę więcej takich wypadów...

Myszorka zaglądaj do nas częściej i chwal się Gabrysią! :-)

Sylwuś bojlet to to samo co terma :-D

A ja wcinam jabłko. ;-)
 
reklama
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA OLIWKI I DLA WCZEŚNIEJSZYCH SOLENIZANTÓW
U nas pogoda do bani:wściekła/y:a u baba jagi do kitu i dziad się rozchorował wirusa dostał:-D
Dobra laseczki idę czytać co ciekawego napisałyście:tak:;-)
A I DZIEN-DOBEREK!!!
 
witam
dziekujemy bardzo za zyczenia
ja własnie stoczyłam walke z mała bo chciała spac a nie chciała zasnac sama w łózeczku i był taki ryk ze az sie zanosiła buuuuuuuu teraz mi smutno ale musze ja uczyc ciagle zeby sama zasypiała no :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(raz usnie a drugi raz taki ryk
dzis nic mi sie niechce i jakas taka jestem blllle to chyba przez ta pogode :-(:-(:-(:-(nie mam weny buuuuui tak holernie zimno brrrrrrr
 
witam cieplutko :) bo u mnie cieplo ale brak slonca!!
sylwia aa wlasnie zapomnialas!! a dla pogorszenia mojego wizerunku w moich oczacg dodam tylko ze dzis kupilismy mozaike :))
weroniczka jak tam twoja coreczka?? ucaluj brzuszek od cioci Stefy!
kurczeee Gajutekk mi skasowal reszte posta!!!!!!!!
pozniej napisze bo strasznie szaleje moje dziecko :)
 
Elcia z tym zasypianiem, to chyba jakis kryzys, bo moja tez tak ma. Wieczorem nie ma wiekszego problemu, ale w dzien...Dotad po sniadaniu od razu zasypiala bez histerii, a ostatnio musze sie niezle nameczyc, zeby w koncu padla...:baffled:
Ooo i sie wlasnie obudzila i gada, trzeba isc po potworka;-):-) (ale chociaz 2 godzinki pospala...)
Stefa, daj Gajutkowi pograc na kompie, wyraznie sie domaga!;-)
 
My juz po wizycie

Bioderka ok, nastepna kontrola jak zacznie juz sam chodzic to po kilku miesiacach samodzielenego chodzenia.
Dostalam te zalewcenia co PAula, nie pozwalac chodzi przy meblach scianach i ogolnie nie pozwalac wstawac bo za wczesnie. Mółwi ze moga sie krzywe nozki robic bo jeszcze za slabe sa i kregoslup tez. Dziecko moze cjhodzic jak samo wstanie na srodku pokoju i pojdzie tzn ze gotowe. A i nie ubierac na stojacy tylko klasc

Ale badz madry i pisz wiersze, ja bym musiala z malym caly dzien wojowac bo on tylko chce wstawac a w lozczku chodzi trzxymajac sie szczebelkow. :szok::szok::szok:. Pewnie nie przeskoczy tego, tak musi byc ale mozna po prostu ograniczac to stanie i same nie stawiac na nogi i nie prowadzac za raczki.

Poza tym mowila zeby nie kupowac butow tylko boso albo w skarpetkach. A buty na zine tylko do ochrony przed chlodem, zwykle buty nie zadne do nauki chodzenia. Dpopiero na wiosne jak bedzie sam po dworze chodzil to wtedy buty za kostke kupic.

Teraz tyle bede wieczorkiem, ide sie z malym integrowac :-D:-D:-D bo duzego nie ma w domu i sami jestesmy
 
reklama
No proszę czyli ten mój lekarz coś tam prawdy powiedział. :dry:
Jutrzenka prawda jest taka że nie upilnujemy szkrabów, :tak:zawsze było tak że jak dziecko będzie gotowe to samo pójdzie, samo stanie, samo usiądzie i nic na siłę. :tak:;-)
A tu nagle jakieś nowości... :baffled::sorry2: ja tam małej nie zciągam jak stoi, ale nie prowadzam jej za rączki.
Moja mama mówi że ja miałam skończone 10 miesięcy jak sama pierwsze kroczki zaczęłam robić. I nogi mam proste... :tak:

Ahhh... słuchać czy nie tych lekarzy...:confused::confused::confused:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry