reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

Hej Paula!:-) Chyba wiekszosc dziewczyn wybylo;-) Moja narazie buszuje po podlodze, to mam chwilke (mam nadzieje ze sie niedlugo zmeczy i bedzie chciala spac;-))
No to w koncu ciepla woda jest!:-)
Viki, to odpoczywaj poki mama pomaga...i moze to faktycznie te tabsy (chociaz niby mowia ze od tych "nowoczesnych " pigulek sie nie tyje, ale mysle ze kazdy organizm jednak roznie moze zareagowac, zwlaszcza, ze prawie nigdy przed przepisaniem tabletek nie zlecaja badania na poziom hormonow....)
Ja ciagle na tej minipigulce, i w sumie nie mam zadnych dolegliwosci fizycznych, ale jednak czuje ze to nie dla mnie...I nie wiem czy to ma zwiazek, ale mam masakryczna ochote na slodycze odkad biore tabletki:baffled:
 
reklama
Hej Kochane :-)
U nas tradycyjnie pogoda do bani, pochmurno i co chwilę jest mżawka, a muszę tyłek ruszyć i na jakieś zakupy się wybrać:-(
Jutrzenka współczuję dolegliwości, pędź czym prędzej do gina i zmieniaj pigułki :tak:

Kurde łeb mi znowu pęka, dzisiaj w nocy kilka razy się budziłam i prawie ryczałam z bólu, poród przy tym bólu to pikuś :tak: Tak się zastanawiam czy Oliś po mnie nie jest meteopatą i czy jego po prostu głowa nie boli. Zauważyłam, że szczególnie marudzi i krzyczy właśnie wtedy kiedy i ja się źle czuje.
Zobaczcie jaki wzruszający filmik, piękny, siedziałam i ryczałam ( taki mazgaj się ze mnie zrobił, że ostatnio wszystko mnie wzrusza;-)):
YouTube - God's Ordinary Miracle - A Down Syndrome Journey
 
my juz po spacerku jeny jak zrobiło sie pieknie słoneczko wyszło piknie
mała spi a ja jem se jabłko
@PRZYJECHAŁA :-(no cóz widocznie nie teraz a co tam jak bedzie to bedzie :-D:-D:-D:-Dwiec obiadu nie robie hihihih robie se wolne tralalala



nanana nanana heee nanana (ładnie spiewam ????to specjalnie dla was )
gdzie was wywiało?????dawac bo mam czas :laugh2::laugh2::laugh2::laugh2:
 
reklama
Niezły gościu :-D:-D:-D
Zmykam na zakupy póki Młody najedzony i przewinięty, trzeba się trochę funciszy pozbyć z portfela przed podróżą ;-):-p
Elcia a mi się od razu przypomniał Oliś po operacji, wyglądał tak jak ta dziewczynka, ale na szczęście (jak widać na załączonych w galerii obrazkach) wszystko dobrze się skończyło. Dopiero teraz jak oglądam takie filmiki i myślę, że my to samo przeżywaliśmy dociera do mnie powaga sytuacji, wtedy jakoś to tak leciało i nie myślałam za bardzo o tym wszystkim. Najważniejsze było to, żeby Młody przeżył i jakoś te rureczki i kabeleczki mnie przerażały. Ufff, dobrze, że mamy to za sobą :tak:
W ogóle nie wiem po co wlazłam też na jakieś filmiki poświęcone pamięci zmarłych dzieci... Głupia jestem i tyle, tak mi cholernie szkoda tych rodziców po stracie. Ale dzięki takim filmikom ich dzieci nie pozostaną anonimowe, zawsze ktoś o nich ciepło pomyśli.
Ach, idę na te zakupy, bo zaraz będę wyć do monitora.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry