reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

reklama
no właśnie mleka to on nawet nie tknie:no: Kaszki to jakieś trzy łyżeczki:szok: Kawałek chleba z masłe:sorry2:. Zupki to nie ruszył od tygodnia:wściekła/y::wściekła/y: Ewentualnie jakis jogurcik:sorry2:

Ale mleka to on już od dawna nie pił:no: Jeszcze jakos kaszki tolerował, mam nadzieję, że znów zacznie je jesc:-(
 
sylwia współczuje..wiem co to strach gdy dziecko jest chore:-(

kuba - najlepszego

no i tyle.
nie mam weny
padam - pablo mnie wykancza..... nawet jak zasypia to ostatnio wciąż "wańka - wstańka"
...

kolezanka kiedys mi opowiadała ze jej syn byl taki niedobry ze jak zaczal raczkowac to miala dlugi sznur ktory przywiazywała z jednej strony do stolu a z drugiej do nozki malego by nie mogl za daleko zajsc i czegos zbroic a przede wszystkim sobie zrobic krzywdy..tylko wtedy mogla ugotowac obiad czy pojsc do kibelka...
kiedys myslałam - wyrodna matka...dziś juz ją rozumiem...
 
sylwia a spróbuj biszkopciki...w momencie gdy dziecko nic nie je czesto okazuje się to zbawienne!!!! a pozniej , jak zasmakuje to pokrusz biszkopty i dodaj do kaszki :tak:no i przede wszytskim dawaj duzo pic.
 
hehhheeh ja już też myslałam o jakiejś smyczy dzis R sie przekonał jak to z nim jest ja byłam w kuchni a on sie miał Kuba zająć a mały co chwilę myk do kuchni myk do kwiatka myk do wazonu itd itd a ten za nim tylkko latał heheh
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry