reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

kasiamaj- ja cię pamiętam choć nic na ten temat nie pisałam, :tak::tak::tak:smacznego obiadku
joanna - ale mieliście szczęście że nic mu się nie stało:szok::szok:, ja się cieszę że u mnie nie ma schodów, mam dom parterowy na szczęście:tak::tak:
alex- no to zdrówka dla Oliwierka
 
reklama
jak tam u Was z pogodą? my dziś jechaliśmy do dziadków i przyznam ze miałam obawy wyjeżdzać bo wczoraj u nas mocno snieg padał a dziś rano przez okno widziałam jak ciągneli 3 auta na lawetach.więc miałam trochę cykora prowadzić -ale nie było żle.Jak Kubuś wstanie to wybieramy się do miasta na zakupy wczoraj bylismy też na dwórku lepiliśmy bałwanka,ale tak mu smutno samemu więc trzeba koleżankę mu dolepić:-D:-D:-D postawiłam go na tarasie zeby Kuba mógł go przez okno balkonowe oglądac:tak::tak::tak: odsłania firankę i palcem bałdanka pokazuje:-D:-D:-D
 
ALEX trzeba uważać a zabezpieczenie mam na schodak ale nie przypuszczałam że już wylezie z łóżeczka a to był pierwszy raz i dzisiaj zamkłam drzwi i wyszedł ja wchodzę do pokoju a on się bawi :tak:
AGA to masz super bo ja właśnie wszystkie pokoje mam na górze tylko kuchnie mam na dole i pralnie:tak:
 
kasiamaj -fajowy bałwan, a ja niestety nie mam kiedy ulepić bałwana, bo jak wracam z pracy to już prawie ciemno:-(:-(:-( a jeździć w taką pogodę to ja też się boję jak nie wiem co ale nie mam wyjścia bo dojeżdzam do pracy 20 km, jadę 40 na/h tam gdzie jest lód, inni kierowcy sie na mnie wku..., ale ja to mam gdzieś wolę jechać powoli i dojechać niż w rowie wylądować:tak::tak:
 
Hej dziwczynki.

Ale mnie dziś sąsiad wkurzył. Powiedział że z remontem łazienki to może do Wielkanocy się wyrobimy:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Patafian jeden. A ja nie mam nic dla dzidzi gotowego:sorry::sorry::sorry: A tu chyba pora pokupować kilka rzeczy. Jedna dziwczyna ze styczniówek już tydzień temu urodziła i lada dzień będzie z maleństwem w domu.

Paula co do sanek to wydaje mi się że lepsze są drewniane. Te metalowe rurki mocno się wychładzają na mrozie a drewno to jednak drewno. Ja osobiście wolę drewniane rzeczy.
 
kal.aga- masz rację z tym jeżdzeniem ja przed ciąża tez jezdziłam 25km.do pracy i różne miałam sytuację na drodze.niektóre to juz historiami rodzinnymi się stały opowiadają je na imprezach rodzinnych:tak::-D teraz tez się z tego smieje ale nie było mi do śmiechu jak wracając z 2 zmiany po 23-ej kiedy przejeżdzałam przez jakąś wioskę na środek asfaltu przed mój samochód krowa mi wyleciała i tylko zrobiła ogromne MMMUUUU!!!!:tak: serce miałam w gardle-i dobrze że udało mi się na tym lodzie wyhamować!!!
co do zimy to mam cykora też dlatego że mój mąż dwa tyg przed narodzinami Kubusia dachował-miałam z nim jechać po zakupy ,pojechał sam i...już auto do kasacji całe poszło dzięki Bogu jemu nic!!! miejsce pasażera pogięte.bo dach się tam schował!!! szok.
 
kasiamaj- no to się rozumiemy, ja lubię zimę ale tylko wtedy jak siedzę w domu

A co do sanek to mi tez się wydaje, ze drewniane są lepsze:tak::tak:
weroniczka - no to przechlapane z ta łazienką:no::no:, no to już niedługo będziesz mieć wesołą gromadkę.
 
Weroniczka musicie się wyrobić szybciej z ta łazieneczką i nie przejmuj się wariatem :tak:;-):-) A saneczki chyba jednak drewniane kupimy... :tak:

Kasiamaj ale masz talent. Bałwanek śliczny :tak::tak::tak:

Joanna jak Ksawek wyszedł sam z łóżeczka??? :szok::szok::szok:
 
reklama
kal.aga-masz rację co do tej zimy:tak:
Paula.21-ehehehe-wraca dzieciństwo :-D przy takich bobasach :-) musiałam sobie przypomnieć jak to się robi:-D:-D:-D
co do sanek to Też wolimy drewniane-nawet ostatnio kupiliśmy w biedronce.;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry