Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
kasiamaj- ja cię pamiętam choć nic na ten temat nie pisałam, smacznego obiadku joanna - ale mieliście szczęście że nic mu się nie stało, ja się cieszę że u mnie nie ma schodów, mam dom parterowy na szczęście alex- no to zdrówka dla Oliwierka
jak tam u Was z pogodą? my dziś jechaliśmy do dziadków i przyznam ze miałam obawy wyjeżdzać bo wczoraj u nas mocno snieg padał a dziś rano przez okno widziałam jak ciągneli 3 auta na lawetach.więc miałam trochę cykora prowadzić -ale nie było żle.Jak Kubuś wstanie to wybieramy się do miasta na zakupy wczoraj bylismy też na dwórku lepiliśmy bałwanka,ale tak mu smutno samemu więc trzeba koleżankę mu dolepić postawiłam go na tarasie zeby Kuba mógł go przez okno balkonowe oglądac odsłania firankę i palcem bałdanka pokazuje
ALEX trzeba uważać a zabezpieczenie mam na schodak ale nie przypuszczałam że już wylezie z łóżeczka a to był pierwszy raz i dzisiaj zamkłam drzwi i wyszedł ja wchodzę do pokoju a on się bawi
AGA to masz super bo ja właśnie wszystkie pokoje mam na górze tylko kuchnie mam na dole i pralnie
kasiamaj -fajowy bałwan, a ja niestety nie mam kiedy ulepić bałwana, bo jak wracam z pracy to już prawie ciemno:---( a jeździć w taką pogodę to ja też się boję jak nie wiem co ale nie mam wyjścia bo dojeżdzam do pracy 20 km, jadę 40 na/h tam gdzie jest lód, inni kierowcy sie na mnie wku..., ale ja to mam gdzieś wolę jechać powoli i dojechać niż w rowie wylądować
Ale mnie dziś sąsiad wkurzył. Powiedział że z remontem łazienki to może do Wielkanocy się wyrobimy Patafian jeden. A ja nie mam nic dla dzidzi gotowego A tu chyba pora pokupować kilka rzeczy. Jedna dziwczyna ze styczniówek już tydzień temu urodziła i lada dzień będzie z maleństwem w domu.
Paula co do sanek to wydaje mi się że lepsze są drewniane. Te metalowe rurki mocno się wychładzają na mrozie a drewno to jednak drewno. Ja osobiście wolę drewniane rzeczy.
kal.aga- masz rację z tym jeżdzeniem ja przed ciąża tez jezdziłam 25km.do pracy i różne miałam sytuację na drodze.niektóre to juz historiami rodzinnymi się stały opowiadają je na imprezach rodzinnych teraz tez się z tego smieje ale nie było mi do śmiechu jak wracając z 2 zmiany po 23-ej kiedy przejeżdzałam przez jakąś wioskę na środek asfaltu przed mój samochód krowa mi wyleciała i tylko zrobiła ogromne MMMUUUU!!!! serce miałam w gardle-i dobrze że udało mi się na tym lodzie wyhamować!!!
co do zimy to mam cykora też dlatego że mój mąż dwa tyg przed narodzinami Kubusia dachował-miałam z nim jechać po zakupy ,pojechał sam i...już auto do kasacji całe poszło dzięki Bogu jemu nic!!! miejsce pasażera pogięte.bo dach się tam schował!!! szok.
kasiamaj- no to się rozumiemy, ja lubię zimę ale tylko wtedy jak siedzę w domu
A co do sanek to mi tez się wydaje, ze drewniane są lepsze weroniczka - no to przechlapane z ta łazienką, no to już niedługo będziesz mieć wesołą gromadkę.
kal.aga-masz rację co do tej zimy
Paula.21-ehehehe-wraca dzieciństwo przy takich bobasach :-) musiałam sobie przypomnieć jak to się robi
co do sanek to Też wolimy drewniane-nawet ostatnio kupiliśmy w biedronce.;-)