reklama

Grudzień 2007 - wątek główny!!!

No Siostra ty nie wiesz jak syrop zrobic????:laugh2:Paula dobrze pisze.....cebula na nią cukier, mozna tez warstwowo...najlepiej zostawic na noc i rano syrop gotowy....ponoc czesto nie mozna pic takiego syropu, jest cięzkki na watrobe....

Ja tam zadnych skojarzen nie mam:rofl2:.....ale zabków gratuluejmy i konkursu tez:tak::-)

Wiktorkowi tez gratulujemy:tak:fajna sprawa,pierwsze kroki:-)

Ktoś jeszcze domaga się gratulacji??? nie pamietam....:-D

Moje szczescie własnie zasnęło...zaraz Krzysiu wróci z pracy, zrobi obiadek i jedziemy...tak chwilowo się nudze;-)
 
reklama
A my jeszcze do cebuli dodajemy czosnek i daję małemu na siłę bo jak czuje ten zapach to zaciska usta:-D:-D
Gratki dla WIKTORKA za pierwsze kroczki:tak:
O i widzę że wszystkie prawie ćwiczą a ja mam lenia :-D:-D
JUTRZENKA a to masz szczęście bo ja nic nigdy nie wygrałam:-D:tak:
 
po aerobicu-????- żyje:-D i mam się całkiem całkiem:tak: w szoku byłam jakie babki tam chodzą:-) dużo w wieku naszych mam:tak: a jak dają czadu!!!!! nie wiem skąd u nich taki power?????:-D:-D:-D
syropek z cebuli właśnie tak się robi cebula cukier cebula... pamiętam że moja mama to jeszcze miodu dodawała i na grzejnik na noc stawiała żeby sok szybciej puściło.
a jeszcze lepiej zrobić syropek z buraka:tak:
 
Cześć:-):-)
aleście namachały od rana szok:szok::szok::szok:ledwo przeczytałam a tu południe mnie złapało
kasiamaj- ta maść elsone chyba nie ma sterydów, jeszcze sprawdzę w domu ulotkę.
magdalenka- gratki dla Wiktorka:-):-). A mi doktorka mówiła żeby witaminę C podawać rano.:dry:
viki- szczerze ci współczuję takich rozstań z mężem i wszystko na twojej głowie, choć są na pewno i plusy, np. nie macie się kiedy kłócić:tak::tak:. Ja przeczytałam na ulotce cebionu multi ,ze nie powinno się go podawać z wit. D .:no:
paula- świetne streszczenia seriali. Teraz już nie musimy ich oglądać:-D:-D:-D
sylwia- mi doktorma mówiła jak takie plamy mi się zrobiły, że będę miała dziewczynkę, a mam chłopca:-):-):-) ale jaki związek ma jedno z drugim to nie wiem:no:
joanna- ja bym nie zniosła takiego długiego rozstania z mężem (chyba)zresztą juz pisałam ,że go nie puściłam do pracy za granicą, bo miał tu na miejscu. Teraz nie ma i zobaczymy co to będzie.

asia
- dobrze, że Filipek już się lepiej czuje:tak::tak:

grzechotka
- to wam się narobiło:tak::tak:zdrówka dla was:tak:

jutrzenka- gratulacje wygrania konkursu:-), ja tam nigdy nic nie wygrałam:-(
 
i ja się witam!

dzisiaj miałyśmy odwiedzinki mojej kumpeli z 2,5 roczną córeczką. dziewczyny się wybawiły (młoda to tylko przytulać chciała :-D) a jak wychodziły to poszłam na spacerek. wykorzystałam słońce bo teraz patrzę za okno ale już jest brzydko :tak:

na pięcie mam kurzajkę :wściekła/y: boli mnie jak chodzę. wczoraj kupiłam sobie brodacid i smaruję. leczenie będzie długie niestety :-( już kiedyś miałam - na nogę stanąć nie mogłam :no:

grzechotka już myślałam, że zażegnaliście choróbska a tu się ciągną wstręciuchy :wściekła/y:
paula po twoim streszczeniu mogę zacząć seriale oglądać bo wszystko wiem :-D ale mnie tv jakoś nie rajcuje ostatnio... brzydulę tylko oglądam dla poprawy humoru. udał im się serial w polskiej wersji :tak: aaaa no i t. ostatnio mnie wciągnął w ojca mateusza :-) a reszta mogłaby nie istnieć ;-)
wczoraj też leciałam do centrum doręczeń pocztowych - drugi koniec miasta ale nie chciało nam się jechać samochodem i pobiegłam sama - i okazało się, że mi z UP przysłali pismo, że zrezygnowałam ze statusu i nie jestem już zarejestrowana. jakby nie mogli pocztą wysłać - bliżej mam :wściekła/y:
syrop z cebuli też pamiętam z dzieciństwa :tak: ale nawet go lubiłam :-D pamiętam jeszcze taki z szyszek sosny - chyba :eek: - też na cukrze. równie dobry i skuteczny ;-)
jutrzenka wiesz, że za mną też "chodzą" puzzle ;-) człowiek się odstresuje, wyciszy... tylko kurza twarz nie miałabym gdzie ich rozłożyć :-(
dotka dzięki za info! rozglądnę się po marketach. przyda się jak nie mnie to kince :-)
jesli chodzi o jedzenie to mea culpa - u mnie podobnie: cały czas coś podjadam, szamię, nie mogę się opanować :zawstydzona/y: ale muszę wytrzymać do wiosny bo się roztyję i na rower nie wsiądę ;-) a mamy w planach dużo wycieczek rowerowych bo ścieżek ci u nas dostatek - tylko siedzisko młodej trza będzie kupić i rower dla mnie :-D:-D:-D
 
kata- ja też mam problem z pohamowaniem się przed jedzeniem:-p a tyłek rośnie:szok::szok::szok:

a ja do domciu zaraz jadę, napracowałam się:szok::szok::szok: a jutro wolne, bo dziadek z babcią jadą na przedstawienie do córki mojej siostry do przedszkola, a ja zostanę z moim niuniem sama:-):-):-) może pośpimy troszkę dłużej:tak::tak::tak:
 
Odwiedziłam małego Kubusia. Jeju, juz zapomniałam jak malusie mogą być dzieciaczki. Takie malusie żółwiki :-):-):-)
Paula, pasuje chociaż?
Kasiamaj, jak się robi syrop z buraka? I na co on działa?
Kata, kurzajki to paskudna sprawa. Wyleczyć tego cholerstwa nie można. Tak jak odciski.
Aga, ja też nie mogę się opanować przed jedzeniem.
Nie wiem co jeszcze, zresztą mały mi wsiadł na kolana i zaczyna majstrować. Także na razie się żegnam:-D
 
reklama
Asia jak ulał, śliczne :-):-):-)
No i co do maluchów to ja też już się doczekać nie mogę jak Martyna urodzi w lipcu. Przypomni się jak to moja była maleńka :-D;-)

Spadam kąpać marudę :-) może wpadnę później, jak nie to do rana ;-):tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry