Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ataata cześć i czołem ;-)
Ja właśnie znoszę marudzenie kolegi z pracy Mówię Wam większej marudy w życiu nie widziałam ;-) Fajny jest, ale to marudzenie czasami do szału mnie doprowadza :-)
A jak tam dziewczyny? Dużo z Was juz L4uje, a duzo jeszcze w pracy?
Ja wczesniej twardo trzymalam, ze do wrzesnia/pazdziernika bede pracowac, bo mam w miare luzna prace... ale po ostatnich naciagnieciach miesni, gdzie nic mi sie nie chcialo... to poszlam juz na L4 coby sie nie stresowac, odpoczywac i wogole... dzidzi to na dobre wyjdzie
Ja cały czas pracuję i prawdopodobnie dopiero przed porodem zrobie sobie chwilę odpoczynku ;-)
Ostatnio miałam doła z powodu nadgodzin, ale już sobie wszystko z szefem wyjaśniłam i teraz jestem traktowana w pracy wg taryfy ulgowej ;-)
Ja utrzymuje ze do porodu bede pracowac Nie chce sama w domu siedziec. Zreszta kaska sie przyda a pracy ciezkiej nie mam, bo caly dzien sobie siedze przy biureczku a i neta mam.
A ja jestem na urlopie wychowawczym i tak naprawdę to wcale nie uśmiecha mi się powrót do pracy przez najbliższe trzy lata albo i więcej. Ja niestety nie jestem osobą stworzoną do zarabiania kokosów. Pracuję w pracowni ceramicznej gdzie lepię różniaste figurki i w tym się dobrze czuję. Ale kaski z tego nie ma
Ataata czy planujesz chodzić gdzieś na jakąś gimnastykę dla ciężarnych żeby się rozruszać?? Bo ja planuję chodzić na aerobick w wodzie. Siostra to sobie bardzo chwaliła a i na wadze sporo zrzuciła bo zbliżała się do 30 kg nadwagii.
Weroniczko a mozna wiedzieć gdzie w tej pracowni ceramicznej pracowałaś??
Bo ja tez mialam kiedys takie coś robić, to było w prywatnym domu w okolicach Branic.. ale kaska tak marna, że by mi sie nie kalkulowało z dojazdami...
Co do gimnastyki to ja chuda jak patyk więc chyba cos takiego odpada:-(
Tam w Branicach to baba robiła ludzi tak w bambuko że szok. Mówiła że nie ma forsy na pensje więc będą później po czym kupowała sobie nowiutkie futro. Itp. zagrywki miała. Ja pracowałam na Dobrego Pasterza a teraz jestem zatrudniona na Zabłociu. Kaska mała i trudna praca bo trzeba równo rękami zapieprzać ale jest to to co ja lubię robić.