Dziewczyny pisałam że Kubus śpi......-no tak prędzej się wyspał a teraz się wydziera!!!!-Boże szkoda mi go!!!-ale nie mogę tam iść bo znów będzie chciał cyca-a przed chwilką jadł.myślałam że zaśnie bo już był taki na pół śpiący -poszłam się kąpać a on w ryk....J sie nim zajął i mówił że mam nie przychodzić bo bedzie wył jeszcze gorzej :-

wściekła/y: -kurcze żal mi bidulka ale fakt-on beze mnie nigdzie nie zostanie na dłużej usypianie też mu kiepsko wychodzi jak mnie nie ma-musimy go jakoś odzwyczaić bo cały dzień siedzi ze mną i potem tak jest.....-ja na uwiezi :-( a on w ryk jak mnie nie widzi

coś dziś mnie gnaty łamią...nie wiem może coś gdzieś po drodze złapałam???-oby nie!!!jutro wybieramy się na imprezke urodzinową do mojej siostry.ale wracamy wieczorkiem do domu-plan był taki żeby zostać -ale dziś Rufi nie zdał egzaminu zapoznawczego z psami moich rodziców wiec musi zostać w domu -no a co za tym idzie mu musimy wrócić

aha-Kubuś od wczoraj umie wspinać się na łózko i ładnie schodzi tylem
Kata-nasz Kuba też wstał po 6-ej...może to jakiś dzień do góry nogami????
Anetka-dzielna kobitka z Ciebie-brawo że dałaś radę
Jutrzenka-jakiś masaż by Ci sie przydał

na tż nóżkę
Grzechotko-możesz zapodać ten przepiś na naleśniki?:-)
kurcze muszę iść bo nie mogę słuchać tego płaczu.......